Inwestycje zagraniczne OFE
Inwestowanie za granicą zwiększające dywersyfikację portfela wciąż pozostaje tylko marzeniem zarządzających OFE. Na drodze nadal stoją problemy prawne. Tymczasem sytuacja na polskiej giełdzie oraz spadający kurs złotego wskazują, że inwestycje zagraniczne mogłyby okazać się korzystne dla uczestników funduszy.Wydanie w marcu rozporządzenia ministra finansów, określającego warunki, na jakich OFE mogą lokować do 5% swoich środków na rynkach zagranicznych, teoretycznie stworzyło funduszom nowe możliwości. Praktycznie jednak inwestycje zagraniczne nadal nie są możliwe. Na przeszkodzie stoi nie tylko wciąż zbyt mała wielkość aktywów, jakimi dysponują OFE, ale przede wszystkim problemy prawne. Ani bowiem ustawa, ani też rozporządzenie nie zezwala funduszom na kupowanie walut.? Udział gotówki w portfelach funduszy jest limitowany do 5%, do czego należy również zaliczyć inwestycje zagraniczne. Walut nie ma natomiast w ściśle określonym katalogu lokat, a więc ich zakup jest wykluczony. Każde z analizowanych przez nas rozwiązań prowadzi do sytuacji patowej, której rozwikłanie wymaga rozwiązań legislacyjnych ? wyjaśnia Marcin Krupa, dyrektor Departamentu Polityki Finansowej UNFE. Zdaniem Urzędu, sa dwie możliwości dokonania transakcji zagranicznych. Pierwsza, w której tego samego dnia waluta jest przez fundusz kupowana, transakcje realizowane, a pozostała waluta ponownie sprzedana przed zamknięciem dziennego rozliczenia inwestycji OFE. ? Teoretycznie jest więc to możliwe, praktycznie jednak niewykonalne. Dla nas najlepsze byłoby drugie rozwiązanie, w którym przewalutowań dokonywałby depozytariusz. Jednak prawo zabrania dokonywania transakcji między bankiem depozytariuszem a OFE ? twierdzi Marcin Krupa.Jego zdaniem, rozwiązanie problemu walut stworzyłoby możliwość dokonywania zakupów za granicą, ale pod warunkiem, że uporano by się jeszcze z jednym. Chodzi przede wszystkim o to, że OFE muszą mieć wpisane do statutu maksymalne koszty transakcyjne, które są różne w zależności od rynku i instrumentu. Inwestowanie na nowych rynkach wymaga więc zmiany statutu, na którą zgodę wydać musi UNFE. Rozporządzenie wymaga także, by inwestycje zagraniczne dokonywane były tylko w papiery, które mają nadaną ocenę ratingową na poziomie inwestycyjnym. O ile nie ma problemu z instrumentami dłużnymi, o tyle jednak nie ma ratingu dla akcji czy jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych. Nadal też brakuje rozporządzenia, które rozwiązałoby problemy techniczne z wyceną i rachunkowością lokat w instrumenty pochodne. OFE mogą w nie inwestować, ale tylko w celu zabezpieczenia lokat zagranicznych przed ryzykiem kursowym.
A.G.