Rozczarowanie wynikami IBM i większa inflacja w USA

Uczestnicy międzynarodowego rynku papierów wartościowych przyjęli z niepokojem gorsze od spodziewanych rezultaty IBM oraz dane, które wykazały wzrost inflacji w USA. Pogorszenie nastrojów sprawiło, że już na początku sesji Dow Jones spadł poniżej 10 000 pkt., przyczyniając się do ogólnego spadku indeksów europejskich.

Nowy JorkSesja wtorkowa przyniosła spadek Dow Jonesa o 149,09 pkt. (1,46%), a Nasdaqa o 76,32 pkt. (2,32%). S&P 500 stracił 1,79%. Russell 2000 obniżył się o 2,26%.W środę sprawdziły się pesymistyczne przewidywania i od początku dnia na rynkach nowojorskich nasilił się spadek notowań. Jedną z głównych przyczyn wyprzedaży akcji czołowych spółek, a wśród nich zwłaszcza firm high-tech, były gorsze od spodziewanych wyniki IBM. Niepokojące prognozy opublikowały także spółka produkująca urządzenia dla firm internetowych Copper Mountain Networks oraz wytwórca półprzewodników do telefonów komórkowych RF Micro Devices. Notowania tych spółek obniżyły się, podobnie jak ceny walorów łączących się banków Chase Manhattan i J.P. Morgan, które poinformowały o spadku wartości ich inwestycji w akcje.Drugim powodem pogorszenia nastrojów były dane statystyczne, które wykazały we wrześniu największy od trzech miesięcy wzrost cen detalicznych w USA, przy czym z pominięciem żywności i paliw podniosły się one najbardziej od pół roku. W tej atmosferze Dow Jones spadł poniżej ważnej granicy 10 000 pkt., by przed południem stracić ponad 184 pkt. (1,83%). Dow Jones Composite Internet Index zyskał jednak w tym czasie 0,66%, a na rynku Nasdaq zdołano odrobić dużą część początkowych strat i w godzinach przedpołudniowych tamtejszy wskaźnik spadł o 0,57%.LondynPod wpływem niepokojących doniesień z Nowego Jorku notowania czołowych spółek brytyjskich spadły najpierw do najniższego poziomu od maja. Po odrobieniu części strat FT-SE 100 obniżył się o 55 pkt. (0,89%), a najchętniej pozbywano się akcji przedsiębiorstw telekomunikacyjnych oraz banków. W odwrocie znalazły się także walory firm informatycznych i internetowych, a wśród nich szczególnie dostawców oprogramowania CMG i Logica, spółki świadczącej usługi online Freeserve, jak również specjalisty w dziedzinie zabezpieczeń sieciowych Baltimore Technologies.FrankfurtNa parkiecie frankfurckim spadek koniunktury dotknął szczególnie sektor high-tech. Inwestorzy pozbywali się walorów koncernu Siemens, dostawcy oprogramowania SAP, producenta półprzewodników Infineon oraz firmy Epcos. Chętnie sprzedawano też papiery Deutsche Telekom. Do godz. 18.00 DAX Xetra stracił 96,50 pkt. (1,48%). Pesymistyczne nastroje dominowały też na Neuer Markt, a tamtejszy indeks Nemax 50 spadł przejściowo poniżej 4000 pkt. Wyraźnie staniały akcje firmy internetowej T-Online, biura maklerskiego ConSors świadczącego usługi on-line, grupy medialnej EM.TV oraz spółki biotechnologicznej Grindus.ParyżOgólną wyprzedaż akcji odczuł także paryski CAC-40, który spadł o 129,80 pkt. (2,14%). Podobnie jak gdzie indziej, najwyraźniej staniały walory przedsiębiorstw informatycznych, internetowych i producentów sprzętu dla telekomunikacji. Były wśród nich Cap Gemini, Equant, Alcatel, a także Thomson Multimedia.TokioTokijski Nikkei 225 zakończył znów sesję na najniższym poziomie od 19 miesięcy, tracąc 467,74 pkt. (3,05%). Rozczarowanie wynikami IBM pobudziło spadek notowań firm high-tech, zwłaszcza Advantest, Sony, Nikon i Canon. Pozbywano się również akcji potentatów telekomunikacyjnych NTT oraz NTT DoCoMo. Inwestorów niepokoiła bowiem zapowiedziana na początek listopada sprzedaż walorów pierwszej z tych spółek, a także realna ? ich zdaniem ? perspektywa dalszego spadku cen akcji przedsiębiorstw telekomunikacyjnych w USA. Stosunkowo największym powodzeniem cieszyły się papiery japońskich banków.HongkongPokaźny spadek notowań nastąpił też w Hongkongu. Hang Seng obniżył się o 414,91 pkt. (2,79%), głównie wskutek wyprzedaży akcji firm telekomunikacyjnych, a także spółek działających na rynku nieruchomości, banków i przedsiębiorstw high--tech. Negatywnym impulsem były przyjęte z rozczarowaniem rezultaty amerykańskiego IBM. Inwestorzy bali się też dalszego spadku notowań w Nowym Jorku.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI