MSP chce nacjonalizacji towarzystwa?

Eureko zarzuca MSP, iż złamało umowę sprzedaży 30% akcji PZU SA konsorcjum Eureko i BIG-BG powołując w poniedziałek nową radę nadzorczą PZU SA bez udziału przedstawicieli inwestorów.? Członkowie rady nadzorczej PZU, według zapisów umowy prywatyzacyjnej, są wyznaczani, a nie rekomendowani, jak stwierdziła we wtorek wiceminister skarbu Aldona Kamela-Sowińska ? poinformował wczoraj Ernet Jansen, dyrektor wykonawczy Eureko. ? Tym samym wybór nowych członków RN przez poniedziałkowe NWZA, które było prowadzone niezgodnie z prawem, jest złamaniem tej umowy. Jego zdaniem, Skarb Państwa dezinformuje opinię publiczną oraz parlamentarzystów. ? MSP, w złożonym w ubiegły piątek w sądzie pozwie o unieważnienie umowy sprzedaży 30% walorów PZU konsorcjum Eureko i BIG-BG, wnosi o wydanie zakazu zbywania akcji przez inwestorów i pobierania z nich dywidendy oraz zajęcie tych walorów przez SP, aby uniemożliwić inwestorom wykonywanie z nich prawa głosu. Wygląda na to, że jest to próba nacjonalizacji PZU ? dodał E. Jansen. Przypomniał jednocześnie, iż minister Chronowski twierdził publicznie, że złożenie pozwu miało na celu uzyskanie od sądu odpowiedzi, czy ubiegłoroczna umowa jest ważna.Obecny szef MSP uważa, iż konsorcjum wprowadziło Skarb Państwa w błąd, kupując akcje spółki, żeby chronić akcjonariat BIG-BG, a nie rozwijać i powiększać wartość grupy PZU. Jeszcze w poniedziałek minister Chronowski mówił dziennikarzom, iż nie rozważa zmiany strategii prywatyzacji i nie chce pozbywać się obecnych inwestorów z PZU. Nowe światło na intencje MSP rzuca jednak wtorkowe posiedzenie sejmowej Komisji Skarbu. Otóż obecna na posiedzeniu wiceminister skarbu Aldona Kamela-Sowińska poinformowała posłów, iż po stwierdzeniu przez sąd nieważności umowy prywatyzacyjnej akcje PZU wrócą do Skarbu Państwa, a resort odda pieniądze konsorcjum. ? Środki zostaną pozyskane z nowej prywatyzacji 30% akcji PZU lub zgodnie z nową strategią prywatyzacji spółki, która zostanie przygotowana po wyroku sądu ? wyjaśniała.Najwidoczniej o tych planach nic nie wie Ministerstwo Finansów ? Myślę, że ministrowi Chronowskiemu chodzi o jakieś zapisy tej umowy, a nie o umowę w całości, więc chyba akcjonariusz, który do tej pory jest akcjonariuszem, pozostałby nim, bo trudno sobie wyobrazić sytuację, kiedy trzeba byłoby zwracać 3 mld zł ? stwierdził we wczorajszym porannym wywiadzie dla Radia Plus minister Jarosław Bauc. Jednocześnie zastrzegł, że gdyby jednak pieniądze trzeba było zwrócić, to nie zachwiałoby to budżetem.

T.B.