Próby rozwiązania problemów płatniczych Argentyny zwróciły na ten kraj uwagę międzynarodowych kół finansowych, zaniepokojonych, że w najbliższej przyszłości może mu grozić niewypłacalność. Najskuteczniejszym sposobem uniknięciu kryzysu jest gruntowna reforma finansów publicznych, wsparta pokaźną pomocą zagraniczną.Dwa tygodnie temu prezydent Fernando de la Rua przedstawił nadzwyczajny program uzdrowienia gospodarki argentyńskiej, który zyskał aprobatę MFW. Instytucja ta nalega, aby wszystkie zaproponowane przez rząd reformy zostały zatwierdzone w ciągu miesiąca przez parlament oraz władze lokalne. Pod tym warunkiem byłaby skłonna przyznać Argentynie pomoc finansową wynoszącą ponad 20 mld USD.Minister gospodarki Jose Luis Machinea pokreślił, że możliwość otrzymania tak dużej kwoty stanowi olbrzymią szansę dla tego kraju, obciążonego zadłużeniem zagranicznym sięgającym 123,5 mld USD. W 2001 r. obsługa długu wyniesie bowiem prawie 20 mld USD i strona argentyńska może mieć kłopoty z pozyskaniem takiej kwoty na międzynarodowym rynku kredytowym. Pojawiły się nawet obawy, że Argentyna będzie musiała ogłosić niewypłacalność oraz zdewaluować miejscową walutę, od prawie dziesięciu lat ściśle powiązaną z dolarem.Pomoc MFW wzmocniłaby nadwątlone ostatnio zaufanie zagranicznych kół finansowych do tamtejszej gospodarki, ale najpierw sami Argentyńczycy muszą zgodzić się na niepopularne posunięcia. Dlatego minister J.L. Machinea przestrzegł opozycję polityczną przed blokowaniem wysiłków podejmowanych przez rząd. Jego obawy nie są bezpodstawne, gdyż w zeszłym tygodniu doszło do 36-godzinnego strajku protestacyjnego, który sparaliżował cały kraj.Rząd uzgodnił już z władzami poszczególnych prowincji, że zamrożą one przez pięć lat wydatki publiczne. Teraz najtrudniejsze będzie uzyskanie zgody parlamentu na przeprowadzenie serii kontrowersyjnych reform dotyczących systemu emerytalnego i świadczeń socjalnych. Innym wyjściem byłoby załatwienie tych spraw w drodze dekretu prezydenckiego.Uczestnicy rynków finansowych obserwują też z zainteresowaniem przygotowania do uchwalenia przyszłorocznego budżetu państwa. Rząd założył w nim cięcia w wydatkach wynoszące 700 mln USD. Zdaniem ministra finansów, na początku przyszłego tygodnia można oczekiwać przyjęcia projektu przez izbę niższą parlamentu, a wkrótce potem przez senat. Uchwalenie budżetu, w połączeniu z pozostałymi reformami, powinno uruchomić pomoc zagraniczną, a od jej szybkiego przyznania zależy uspokojenie obaw przed niewypłacalnością.
A.K.?The Financial Times?