Amsterdam nie sprzyja małym spółkom

Ponad jedna czwarta małych spółek może zniknąć z giełdy w Amsterdamie ? alarmują inwestorzy i analitycy, wskazując na nie sprzyjającedla tych emitentów warunki notowań, które powstaną po wprowadzeniu z dniem 1 lipca br. nowego systemu handlu akcjami w ramach Euronext,tworzonego przez parkiety francuski, belgijski i holenderski.

Innego zdania jest dyrektor operacyjny Euronext ? George Moeller ? który uważa, że oczekiwania są zbyt pesymistyczne i nowe zasady handlu mogą się okazać korzystne dla niewielkich firm.Powodem, dla którego małe spółki mogą uciekać z giełdy amsterdamskiej, jest planowane uruchomienie, być może już od lipca br., nowego systemu obrotu akcjami wprowadzanego przez Euronext ? Nouveau Super CAC (NSC). Zakłada on, że mniejsze spółki nie będą notowane w systemie ciągłym, lecz handel ich akcjami będzie się odbywał podczas odbywających się dwa razy dziennie fixingów. Dotyczy to emitentów, w przypadku których dziennie zawieranych jest nie więcej niż 20 transakcji kupna (sprzedaży) akcji lub rocznie nie więcej niż 5000 transakcji. Takie spółki dodatkowo nie będą mogły, jak dotychczas, darmowo korzystać z usług wyznaczonych przez giełdę maklerów specjalistów (market-makerów), chyba że skorzystają z usług jednej z instytucji finansowych (bank, biuro maklerskie) za odpowiednią opłatą. Szacuje się, że spółek, które nie spełniają kryteriów Euronextu umożliwiających notowanie w systemie ciągłym, jest w Amsterdamie ok. 100.? Naszym zdaniem, wraz z pojawieniem się NSC ok. 40 małych spółek może zniknąć z giełdy. Są to te podmioty, które nie posiadają odpowiedniego wsparcia ze strony dużych instytucji finansowych ? mówi Willem Burgers, menedżer z holenderskiego funduszu Kempen & Co., który w kontekście zmian na giełdzie amsterdamskiej usunął ze swojego portfela akcje 18 spośród 60 małych holenderskich spółek. Podobnego zdania jest Thijs Berkelder, analityk z HSBC Securities. ? Każda mała spółka o kapitalizacji nie przekraczającej 250 mln euro, nie notowana w systemie ciągłym, jest zbyt mała, by zainteresowali się nią inwestorzy i z pewnością rozważy ona wyjście z giełdy ? twierdzi holenderski specjalista. Plany wyjścia z giełdy ogłosiła m.in. ostatnio firma detaliczna dostarczająca sprzęt biurowy i komputerowy Van Dorp Despec Groep, jako jeden z powodów podając właśnie planowane zmiany systemu giełdowego. n BloombergZastrzeżenia do systemu NSC, tym razem ze strony analityków i inwestorów, pojawiły się już po raz kolejny. W styczniu br. media donosiły o podobnych wątpliwościach holenderskich market-makerów. Wówczas jednak Euronext ripostował, że osoby te protestują, ponieważ wraz z wprowadzeniem zmian utracą one szereg przywilejów giełdowych, takich jak szybszy dostęp do informacji. Jeden z pytanych wówczas przez PARKIET menedżerów Euronext powiedział, że jest to raczej subiektywna ocena bojących się o utratę przywilejów czy posad maklerów specjalistów. Teraz jednak nowa europejska giełda, będzie mieć twardszy orzech do zgryzienia, gdyż zmiany krytykują zarówno analitycy, jak i inwestorzy.

łUKASZ KORYCKI