Pesymistyczne prognozy firm high-tech rzucają cień na giełdy

Uczestnicy czołowych giełd przyjęli z niepokojem zapowiedź gorszych wyników amerykańskiego potentata internetowo-medialnego Yahoo! Pod wpływem tej wiadomości czwartkowa sesja na rynku Nasdaq zaczęła się od zniżki notowań, po czym spadek objął także indeksy europejskie.

Nowy JorkW środę Dow Jones zyskał 138,38 pkt. (1,31%). Nasdaq wzrósł o 19,47 pkt. (0,88%), a S&P 500 o 0,65%. Russell 2000 podniósł się o 0,77%.Początek sesji czwartkowej przyniósł, po raz pierwszy od czterech dni, zniżkę notowań spółek high-tech. Bezpośrednim powodem były kolejne informacje o spodziewanym pogorszeniu wyników finansowych kilku przedsiębiorstw. Największy wpływ na zachowanie inwestorów miała opublikowana dzień wcześniej pesymistyczna prognoza potentata internetowo-medialnegoYahoo! Amerykański dostawca usług on-line wskazał na słabnącą koniunkturę w gospodarce USA jako główną przyczynę mniejszych zysków. Opinia ta kontrastowała ze środową, optymistyczną oceną sytuacji na rynku kapitałowym przez czołowego analityka nowojorskiego Abby J. Cohen. Tymczasem bank inwestycyjny Salomon Smith Barney obniżył rating wielu firm komputerowych, m.in. Brocade i EMC.W tych okolicznościach indeks rynku Nasdaq spadł przed południem o 1,68%. Atmosfera pogorszyła się także na Wall Street, ale pomimo wahań zdołano tam podtrzymać początkowy wzrost notowań i w godzinach przedpołudniowych Dow Jones podniósł się o przeszło 31 pkt. (0,29%).LondynNa giełdzie londyńskiej doszło do zahamowania wzrostu notowań i FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie tylko o 1,4 pkt. (0,02%) wyższym. Inwestorzy byli niechętnie nastawieni do firm farmaceutycznych, szczególnie GlaxoSmithKline i AstraZeneca. Tymczasem niższe ceny ropy pobudziły spadek cen akcji towarzystw naftowych, zwłaszcza RoyalDutch/Shell. Po odwróceniu początkowej zwyżki spadły notowania banków Barclays oraz Abbey National. Chętnie inwestowano w walory Vodafone Group, ale niepomyślne wieści z rynku Nasdaq zmniejszyły większy początkowo wzrost ich ceny. Pozostawienie przez Bank Anglii na dotychczasowym poziomie stóp procentowych nie wpłynęło na zachowanie inwestorów.FrankfurtNiepomyślny początek sesji na rynku Nasdaq pobudził spadek cen akcji firm high-tech, szczególnie Infineon. Obniżyły się też notowania Deutsche Telekom, a na Neuer Markt ? spółki internetowej T-Online pod wpływem pesymistycznych prognoz amerykańskiego potentata Yahoo! Powodzeniem cieszyły się natomiast walory Deutsche Bank i HypoVereinsbank. Do godz. 18.00 DAX Xetra stracił 39,11 pkt. (0,62%).ParyżW Paryżu pozbywano się akcji firm farmaceutycznych, hoteli oraz detalicznych przedsiębiorstw handlowych, zwłaszcza Carrefour, Casino i Pinault Printemps Redoute. Uwagę zwracał natomiast popyt na walory banków BNP Paribas, Société Générale i Credit Lyonnais. Firmie chemicznej Air Liquide sprzyjało zainteresowanie jej przejęciem ze strony Suez Lyonnaise des Eaux. CAC-40 spadł o 48,23 pkt. (0,88%).TokioUczestnicy rynku tokijskiego pozbywali się akcji producentów sprzętu telekomunikacyjnego, takich jak Kyocera czy Matsushita Communications Industrial. Sprzedawano też walory firm internetowych, w szczególności Softbanku, po opublikowaniu dzień wcześniej pesymistycznych prognoz przez amerykańskiego potentata Yahoo! Ponadto, pod wpływem niepomyślnych wiadomości dotyczących JDS Uniphase z USA, staniały papiery wytwórcy światłowodów Furukawa Electric. Spadły też notowania NEC. Tymczasem słaba pozycja jena sprzyjała akcjom producentów samochodów Mazda Motor i Nissan Motor, a także innym japońskim eksporterom. Nikkei 225 stracił 73,33 pkt. (0,58%).HongkongNa giełdzie w Hongkongu nastąpił niewielki wzrost notowań. Inwestorzy interesowali się akcjami banku HSBC Holdings, ale zwyżkę ceny jego akcji zrównoważyła wyprzedaż walorów firm wyspecjalizowanych w nieruchomościach oraz konglomeratu Hutchison Whampoa. Hang Seng zakończył sesję na poziomie o 31,59 pkt. (0,22%) wyższym. n

Kolumnę reASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI