WIG20 nadal pozostaje w dynamicznym trendzie spadkowym wyższego rzędu. Podczas piątkowych notowań można było zaobserwować silną wyprzedaż, momentami nawet pojawiały się elementy paniki. Niedawna fala wzrostowa zakończyła się na pierwszym istotniejszym oporze, jakie niedźwiedzie ustawiły na 1490?1500 pkt. Bykom wyraźnie zabrakło sił, by uporać się z tą barierą i skapitulowały. Indeks ponownie znalazł się tuż nad najistotniejszym wsparciem, jakie stanowi linia długoterminowego trendu wzrostowego rozpoczętego w 1995 r. Jej test zapewne zadecyduje o dalszym rozwoju sytuacji średnio- i długoterminowej. Jest, niestety, kilka przesłanek podpowiadających negatywny rozwój sytuacji, jak chociażby bardzo złe zachowanie tych spółek (np. Elektrim, BIG-BG), które w przeszłości bardzo często wyprzedzały cały rynek, a teraz przełamały linie kilkuletnich trendów wzrostowych. Niebezpiecznie prezentuje się wykres siły relatywnej (RS) indeksu WIG20 względem innych np. WIG. Lekką poprawę, dzięki niedawnemu wzrostowi do poziomu 1496 pkt., można zauważyć analizując wygląd najważniejszych szybkich oscylatorów. Dzięki temu, jeśli indeks odbije się od wspomnianej linii trendu (ok. 1400 pkt.), zostaną stworzone warunki do wystąpienia pozytywnych dywergencji. Piątkowa czarna świeca, której zamknięcie znalazło się poniżej podobnej z 3.03, nie jest dobrym sygnałem, mimo że niczego on jeszcze nie wyjaśnił.