Wracają nadzieje, że w USA zostaną obniżone stopy procentowe
We wtorek część inwestorów uznała spadek sprzedaży detalicznej w USAza zapowiedź obniżki stóp procentowych. W rezultacie pojawił się popytna bardzo tanie akcje firm high-tech, umożliwiając odrobienie części stratprzez Nasdaq. Podobne zjawisko nie pobudziło wzrostu indeksów europejskich.
Nowy JorkW poniedziałek Nasdaq spadł aż o 128,28 pkt. (6,25%), kończąc sesję poniżej 2000 pkt. Dow Jones stracił 436,37 pkt. (4,1%), a S&P 500 4,31%. Russell 2000 obniżył się o 3,22%.Od początku sesji wtorkowych na rynkach nowojorskich panowała nerwowa atmosfera. Oprócz gwałtownego spadku Nasdaqa niepokój wywołały też poniedziałkowe zniżki Dow Jonesa i S&P 500. Z drugiej strony pojawił się nowy element w postaci najnowszych danych, które wykazały w lutym, po raz pierwszy od listopada 2000 r., zmniejszenie sprzedaży detalicznej w USA. Zmiana ta poprawiła trochę nastroje inwestorów, gdyż uznali ją oni za kolejne zjawisko, które może skłonić Zarząd Rezerwy Federalnej do złagodzenia polityki pieniężnej. W efekcie zaczęto kupować bardzo tanie obecnie akcje spółek high-tech, co pobudziło zwyżkę notowań na rynku Nasdaq. Tamtejszy indeks zyskał przed południem 1,55%. Przestrzegano jednak przed nadmiernym optymizmem, gdyż ostatni spadek sprzedaży detalicznej tylko częściowo złagodził wyraźny wzrost ze stycznia. Dow Jones wahał się początkowo, by w godzinach przedpołudniowych spaść o ponad 39 pkt. (0,38%).LondynNadzieje na obniżkę oprocentowania w USA poprawiły nieco nastroje brytyjskich inwestorów. FT-SE 100 spadł jednak o 106 pkt. (1,82%) w reakcji na wyprzedaż akcji towarzystw naftowych BP Amoco i Shell, którym zaszkodziły niższe ceny ropy, oraz firm farmaceutycznych GlaxoSmithKline i AstraZeneca. Posiadacze tych ostatnich postanowili zrealizować zyski. Ogólnej zniżki notowań nie zrównoważył popyt na przecenione walory wybranych spółek telekomunikacyjnych i high-tech. Zdrożały też papiery towarzystwa ubezpieczeniowego Prudential.FrankfurtZapowiedź gorszych wyników koncernu Siemens zahamowała przejściowy wzrost notowań firm high-tech, przyczyniając się do spadku frankfurckiego wskaźnika DAX Xetra, który do godz. 18.00 stracił 95,50 pkt. (1,58%). Uwagę zwracała zniżka ceny akcji giganta ubezpieczeniowego Allianz w związku z obawami, że złoży on kontrofertę mającą na celu przejęcie American General. Jaśniejszym punktem było zainteresowanie tanimi walorami Deutsche Telekom. Na Neuer Markt gwałtownie spadły notowania firmy doradczej Emprise.ParyżNa parkiecie paryskim odrobiono część większych początkowo strat i CAC-40 zakończył sesję na poziomie o 55,53 pkt. (1,06%) niższym. Zdrożały stosunkowo tanie akcje niektórych firm high-tech, szczególnie dobrze ocenianej STMicroelectronics. Chętnie kupowano też walory France Telecom. O ogólnym spadku notowań zadecydowała jednak wyprzedaż papierów takich spółek, jak Renault i Valeo, wskutek zmniejszenia popytu na samochody, czy Lafarge, która otrzymała nieprzychylną rekomendację. Tymczasem pesymistyczne prognozy pobudziły wyprzedaż akcji grupy branży turystycznej Club Med.TokioTokijski Nikkei 225 spadł o 351,67 pkt. (2,89%), pozostając na najniższym poziomie od 16 lat. Ogólną wyprzedaż akcji spowodowała gwałtowna zniżka Nasdaqa oraz niepewność dotycząca sytuacji politycznej w Japonii. Najwyraźniej staniały walory banków, szczególnie Sumitomo Bank i Bank of Tokyo-Mitsubishi, gdyż obawiano się, że zła koniunktura na giełdzie pogorszy ich wyniki. Inwestorzy pozbywali się również akcji czołowych spółek high-tech, takich jak NEC czy Fujitsu. Zniżka notowań nie ominęła inwestora internetowego Softbank.HongkongPoniedziałkowy spadek Nasdaqa i niepewność dotycząca polityki pieniężnej doprowadziły do zniżki indeksu Hang Seng o 283,69 pkt. (2,06%). Najchętniej pozbywano się akcji firm zaangażowanych na rynku nieruchomości, a także banków, zwłaszcza HSBC Holdings. Ogólnego spadku nie był w stanie zahamować popyt na walory przedsiębiorstw tradycyjnych branż oraz wybranych spółek high-tech. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI