Leta liczy, że banki zgodzą się na restrukturyzację zadłużenia krótkoterminowego, w ramach którego nie proponuje jednak redukcji długów, tylko rozłożenie ich spłaty na raty. Firma rozmawia także o wejściu do niej nowych inwestorów i rozpoczęciu nowej działalności.Leta przedstawiła szczegóły dokonanej analizy sytuacji spółki i planowanych działań. Poinformowała, że nie posiada zaległości wobec urzędu skarbowego i ZUS, a po znaczącym obniżeniu kosztów stałych, w styczniu br. osiągnęła równowagę między przychodami i kosztami. Problemem jest zadłużenie, ale zobowiązania długoterminowe w kwocie ok. 16 mln zł w całości finansowane są umowami leasingowymi podpisanymi przez przedsiębiorstwo z leasingobiorcami.Zobowiązania krótkoterminowe (ponad 20 mln zł) objęte miałyby być programem restrukturyzacji. Propozycje w tym zakresie zostały przedstawione bankom. Leta liczy, że banki wezmą pod uwagę planowane działania naprawcze, obejmujące m.in. odejście od branży motoryzacyjnej i rezygnację z tworzenia grupy kapitałowej, co oznacza sprzedaż finansowego majątku trwałego, niepotrzebnego firmie z punktu widzenia planowanego profilu działalności spółki. Zarząd i nowi akcjonariusze firmy chcą skoncentrować się na działalności leasingowej i wykreować produkt wiodący w postaci leasingu prawa użytkowania nieruchomości. ? Środki ze sprzedaży majątku chcemy przeznaczyć na obniżenie zadłużenia krótkoterminowego. Ponadto zaproponowaliśmy bankom, by spłata pozostałych zobowiązań krótkoterminowych nastąpiła w latach 2001?2005. Nie proponujemy natomiast redukcji długów ? powiedział PARKIETOWI Tomasz Sokoła z zarządu Lety.Spółka w swojej działalności nie ograniczy się tylko do branży leasingowej. Jak poinformowała, w związku z tym, iż obecnie branża leasingowa przeżywa problemy związane z utrudnionym dostępem do źródeł finansowania, zarząd prowadzi intensywne negocjacje mające na celu rozpoczęcie dodatkowej działalności, która pozwoliłaby uniezależnić wyniki od koniunktury w sektorze leasingowym. ? W tej chwili negocjacje z inwestorami, którzy mogliby zapewnić nam ?wprowadzenie? do spółki konkretnego, atrakcyjnego produktu, są w kluczowej fazie. Dlatego nie ujawniamy, o jaką branżę chodzi, ani o jakich inwestorów ? stwierdził T. Sokoła. Inwestorzy ci mogliby się pojawić w spółce na skutek podwyższeń kapitału, do przeprowadzenia których ma upoważnić zarząd najbliższe WZA firmy. Jednak uzależnione jest to od powodzenia negocjacji spółki z bankami.

K.J.