Pesymizm Morgan Stanley Dean Witter

Bardzo pesymistyczne oceny perspektyw zarówno gospodarki, jak i rynków kapitałowych? amerykańskich i światowych ? przedstawili czołowi strategiczni analitycy Morgan Stanley Dean Witter.

Zdaniem Stephena S. Roacha, recesja zapewne ogarnie całą gospodarkę światową, a faktem stała się już dla 1/3. W wyniku globalizacji procesów gospodarczych, trudności, jakie przeżywają Stany Zjednoczone, szybko dotarły do innych części świata, a chociaż władze różnych krajów usiłują powstrzymać rozprzestrzenianie się szkód, to działania z ich strony są spóźnione i nie zdołają zahamować dynamiki recesji. Wizja, według której nowa gospodarka miała zesłać do historii pojęcie cyklu koniunkturalnego ? jak stwierdza Stephen S. Roach ? okazała się mitem.Globalny wzrost o 2,8%Własne prognozy MSDW jeszcze nie wskazują na ogólnoświatową recesję. Bank ten prognozuje na ten rok wzrost globalnego PKB o 2,8% (uprzednio przy ogólnoświatowej recesji wskaźnik ten wynosił 2,5%). Roach uważa jednak, że gospodarka światowa dopiero zaczyna odczuwać skutki recesji w Stanach Zjednoczonych, a ponieważ owa prognoza MSDW została w ciągu ostatnich 4 miesięcy obniżona o 1,4 punktu procentowego, spodziewa się, że zostanie ona wkrótce zredukowana do 2,5% lub jeszcze niższej wartości.Dostrzegane przez niego niepokojące trendy w gospodarce amerykańskiej to drastyczny spadek zysków spółek, który z kolei spowodował głęboką redukcję zarówno inwestycji ? począwszy od informatyki, jak i zatrudnienia. Towarzyszy temu również głęboki spadek zaufania konsumentów ? a zatem i ograniczanie przez nich wydatków. Według Roacha, procesy te daleko wykraczają poza chwilowe ?opróżnianie magazynów?, po którym ? zgodnie z upragnionym scenariuszem cyklicznym ? nastąpiłoby równie szybkie ożywienie (scenariusz, przy którym krzywa obrazująca stopę wzrostu PKB przybrałaby kształt litery V). Sądzi on, że ożywienie po obecnej recesji nastąpi nieprędko, stopniowo i będzie wymagać wysiłków.Wewnętrzne problemy gospodarki amerykańskiej ? wskazuje Roach ? nie są niczym nowym. Nowym zjawiskiem jest jednak tempo przeniesienia ich na inne kraje: partnerów Stanów Zjednoczonych w układzie NAFTA, czyli Kanadę Meksyk, będące dostawcami dóbr starej gospodarki, oraz na kraje azjatyckie, poza Japonią, dostarczające dóbr nowej gospodarki. Powodem tak szybkiego tempa jest, wg niego globalizacja łańcucha dostawców, dzięki której recesja w Stanach Zjednoczonych ogarnęła kraje, na które łącznie przypada 27% światowego PKB.Kłopoty TurcjiWskazując na trudności finansowe w Turcji, problemy budżetowe w Argentynie i walki etniczne w Indonezji, Roach ostrzega, że o ile w latach 1997?98 kryzys na rynkach nowych został złagodzony przez chłonność amerykańskiego importu, który wzrastał wówczas w tempie 13% rocznie, o tyle obecnie recesja w Ameryce zaostrzy wszelkie zaburzenia, do jakich może dojść na rynkach nowych, bowiem optymistyczna prognoza tempa wzrostu importu w Stanach Zjednoczonych wynosi 1,4%. Wydarzenia w Turcji lub w Indonezji mogą być zatem pierwszym zwiastunem czekających rynki nowe znacznie poważniejszych kłopotów ? ?dziś jednak świat nie może liczyć, że jego problemy zostaną uprzątnięte przez nie powstrzymaną niegdyś siłę, jaką było tempo wzrostu gospodarki amerykańskiej? ? stwierdza strateg MSDW. Zarzuca on jednak również rządom krajów azjatyckich, że okazji, jaką były lata dobrej koniunktury, nie wykorzystały do przeprowadzenia reform strukturalnych.Ogólnoświatowa recesja nie jest niczym niezwykłym. W istocie obecna byłaby już piątą od 1970 r. Na skutek procesów globalizacji ta byłaby jednak najbardziej zsynchronizowana. Możliwość taką ? ostrzega Roach ? uwzględnia bardzo niewielu inwestorów. Dla rynków finansowych, które nadal liczą, że ożywienie będzie tak szybkie, jak wynika ze scenariusza ?V?, może to być ?najbrutalniejsze przebudzenie?...Biggs ostrzegaPrzed zgubnym poczuciem samozadowolenia ostrzega inwestorów również drugi czołowy analityk strategiczny MSBarton M. Biggs. Także i on nie wierzy w scenariusz ?V?, spodziewając się, że ożywienie nastąpi raczej w formie litery ?U?, ?W?, a być może nawet ?L? ? czyli że po recesji nastąpi długotrwała stagnacja. W obecnych warunkach ekonomicznych w Stanach Zjednoczonych ? wskazuje Biggs ? przestała sprawdzać się taktyka inwestowania ?w rozmach? (momentum investing ? dobór portfela z punktu widzenia stopy wzrostu zysku), jak też taktyka kupowania wartościowych akcji przy okresowych spadkach ich notowań. Należałoby raczej czynić na odwrót, czyli sprzedawać akcje wówczas, gdy ich notowania są wysokie, i kupować, gdy są tanie. Sytuacja na rynku przypomina mu lata 50., kiedy to czołowe spółki amerykańskie straciły 60% wartości, a odrobienie tego spadku zajęło im 16 lat, chociaż wówczas wskaźniki cenowe nie osiągnęły tak niebotyczego poziomu jak obecnie. Co zatem powinni czynić inwestorzy? Działać bardzo ostrożnie. Radzi on zatem w niewielkim stopniu niedoważać w portfelach akcje, a przeważać papiery skarbowe.

MARIUSZ KUKLIŃSKI(Londyn)