Koszty nieuczciwych praktykobciążyły wynik netto

Wydawać by się mogło, że handel dziełami sztuki to biznes elitarny i czysty w swojej postaci. Tyle tylko że w pogoni za zyskami niektórzy potentaci tej branży stosują nieuczciwe metody. W efekcie wysokich kar za takie praktyki ubiegłoroczny wynik finansowy znanego na całym świecie domu aukcyjnego Sotheby?s okazał się jednym z najgorszych w liczącej 256 lat historii tej firmy.Jak poinformowało kierownictwo nowojorskiego Sotheby?s Holdings Inc., obroty w 2000 r. osiągnęły poziom zaledwie 397,8 mln USD (rok wcześniej 442,6 mln USD), a zamiast spodziewanych przez analityków 33 mln USD zysku netto firma musiała pogodzić się ze stratą 190 mln USD. Zupełnie inne nastroje panowały na konferencji głównego rywala amerykańskiej firmy ? londyńskiego domu aukcyjnego Christie?s. Ten z kolei odnotował najwyższe obroty w swojej 234-letniej historii (ponad 2,3 mld USD).Dlaczego wyniki obu firm są tak różne? Przecież zarówno Sotheby?s, jak i Christie?s (kontrolują łącznie ponad 90% światowego rynku handlu działami sztuki) zostały oskarżone o nieuczciwe praktyki i obie powinny ponieść finansowe konsekwencje. Jak wykazało śledztwo, przez 6 lat (w okresie 1993?99) sztucznie ?ustawiały? one ceny licytowanych okazów, wykorzystując w tym celu m.in. te same komisje rzeczoznawców, zarówno dla sprzedających, jak i kupujących. Przy okazji umiejętnie kształtowały modę m.in. na niektórych malarzy.Kiedy klienci połapali się w tym procederze, uzgodnili złożenie w sądzie zbiorowego pozwu z żądaniem olbrzymiego odszkodowania. Powołując się na prawo antymonopolowe departament sprawiedliwości USA wszczął śledztwo. Pierwszy ?pękł? Christie?s, który obiecał dostarczenie dokumentacji świadczącej o nieuczciwych praktykach, ale w zamian za swego rodzaju gwarancję nietykalności. Otrzymał ją w styczniu ub.r. W efekcie przed sądem odpowiadali tylko ówcześni szefowie Sotheby?s.Ich firma musiała wypłacić oszukanym klientom 256 mln USD odszkodowania. Dodatkowe 45 mln USD obciążyło konto byłego prezesa i głównego udziałowca Sotheby?s Alfreda Taubmana (w lutym ub.r. podał się do dymisji). Dzięki tym perypetiom zysk nowojorskiego domu aukcyjnego został odchudzony o nadzwyczajny odpis w wysokości 203 mln USD.

W.K., ?Handelsblatt?