Mario Corti ? prezes SAir Group

Przeżywający ostatnio poważne kłopoty szwajcarski koncern lotniczy SAir Group (posiada ponad 37% udziałów w PLL LOT), rozpoczął rozwiązywanie swoich problemów od zmian kadrowych. Nowym prezesem i dyrektorem wykonawczym firmy został mianowany 55-letni Mario Corti, dotychczasowy wiceprezes ds. finansowych w światowym potentacie branży spożywczej ? Nestle.?Ten człowiek musi być szalony? ? stwierdził niemiecki ?Handelsblatt? opisując sylwetkę Cortiego. Może roczna pensja w Nestle w wysokości 2 mln franków szwajcarskich nie była zbyt wysoka, ale za to praca pewna i mało stresująca, gdyż akurat ta branża ma się ostatnio całkiem dobrze. Poza tym w wieku 55 lat większość jego kolegów myśli już raczej, co będzie robiła na zasłużonej emeryturze, a nie bierze się za ratowanie borykającego się z poważnymi problemami finansowymi lotniczego giganta.? Jestem patriotą i dlatego moim obowiązkiem jest ratowanie z opresji ojczystej firmy. Poza tym lubię ryzyko ? stwierdził Mario Corti. Z tym ostatnim zdaniem zgadzają się znajomi nowego prezesa. Ma on licencję pilota sportowego, a jego pasją jest latanie nocą, kiedy można polegać wyłącznie na wskazaniach aparatury pokładowej.Mario Corti urodził się w Lozannie. Na tamtejszym uniwersytecie ukończył wydział prawa i ekonomii. Tam obronił też pracę doktorską, której tematem była polityka agrarna państw Wspólnoty Europejskiej. Jednak na miejsce pierwszej swojej pracy wybrał Stany Zjednoczone. W latach 1972?76 pracował w dziale planowania koncernu Kaiser Aluminium, a niejako przy okazji zdobył tytuł MBA w renomowanej bostońskiej Harvard Business School.Następnych 10 lat spędził już w rodzinnej Szwajcarii, a karierę rozpoczął od półpaństwowego Nationalbanku, w którym doszedł do stanowiska dyrektora. W okresie między 1986 i 1990 rokiem próbował sił w szwajcarskim ministerstwie handlu zagranicznego. Reprezentował także jako ekspert wyższą izbę parlamentu w licznych negocjacjach handlowych na arenie międzynarodowej. Zyskał wówczas opinię bardzo zręcznego dyplomaty.Urzędnicza praca szybko go jednak znudziła. W 1990 r. postanowił powrócić do prywatnego biznesu. Najpierw został prezesem ds. finansowych firmy Carnation, działającej na amerykańskim rynku spółki zależnej szwajcarskiego potentata spożywczego Nestle. Sześć lat później, po wyprowadzeniu tej firmy na prostą, przeniesiono go do centrali Nestle w Vevey, gdzie ostatnio pełnił funkcję wiceprezesa ds. finansowych.Stanowisko prezesa SAir Group Mario Corti obejmie 5 kwietnia. Zastąpi na nim Erica Honeggera. Oficjalna intronizacja nowego prezesa odbędzie się w trzy dni po prezentacji wyników finansowych koncernu za ub.r. Już teraz wiadomo, że będą one fatalne. Analitycy oczekują, że strata może wahać się w przedziale od 700 mln do nawet 2,5 mld franków.Czy Corti jeszcze raz sprawdzi się jako ratownik? Giełda w Zurychu przyjęła jego nominację pozytywnie. Eksperci twierdzą, że był jednym z najlepszych kandydatów na to stanowisko, przede wszystkim ze względu na doskonałe znajomości w świecie finansów. Poza tym zna już problemy SAir Group, gdyż od kwietnia 2000 r. uczestniczył w pracach rady nadzorczej koncernu.Pierwszą decyzją Cortiego będzie zapewne znalezienie nowego szefa SAir Lines, czyli części lotniczej koncernu (w jej skład wchodzą m.in. Swissair, Crossair, Sabena, niemieckie linie czarterowe LTU, włoskie linie Volare oraz trzy towarzystwa francuskie). Kierujący nią do niedawna prezes Crossair Moritz Suter po licznych sporach kompetencyjnych zrezygnował ze stanowiska po zaledwie 40 dniach pracy. Zdaniem analityków Züricher Kantonalbank (ZKB), najpoważniejszym kandydatem jest obecnie prezes Sabeny Christopher Müller. n

W.K., ?Handelsblatt?