Tesco planuje ekspansję w Europie Środkowowschodniej i Azji

Tesco Plc., największa brytyjska sieć supermarketów, zamierza do końca 2002 r. zainwestować 1,4 mld funtów (2 mld USD) w budowę ok. 70 nowych placówek w Europie Środkowowschodniej i Azji. ? To tylko początek, w kolejnych latach nasza ekspansja w tych regionach będzie jeszcze bardziej agresywna ? zapowiada wiceprezes firmy David Reid, dodając, że nie wyklucza też przejęć konkurencyjnych spółek z Europy Zachodniej.Brytyjska spółka chce wybudować do końca 2002 r. ok. 130 nowych supermarketów w naszym regionie oraz w Azji, przy czym będą to sklepy przynajmniej o dwukrotnie większej powierzchni niż supermarkety Tesco w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. Ekspansja dotyczy przede wszystkim krajów, w których Brytyjczycy są już obecni, takich jak Czechy, Węgry, Słowacja oraz Polska (łącznie w tych czterech krajach działa teraz 36 sklepów Tesco), a na Dalekim Wschodzie ? Tajlandia (obecnie 24 supermarkety). ? Niektórzy zarzucają nam, że zbyt późno, w porównaniu z konkurencją, wchodzimy do Europy Środkowowschodniej, jednak, naszym zdaniem, jesteśmy w stanie szybko zdobyć miano jednego z liderów handlu detalicznego w tych krajach ? podkreśla D. Reid, dodając, że w dalszej przyszłości firma chce też zdobywać rynki chiński i japoński. ? To, że celem Tesco jest też Azja, uważam za bardzo dobry pomysł. Brytyjczycy mają tam dostęp do potencjalnych 150 mln klientów, nie zaś do kilkudziesięciu milionów, jak w Irlandii czy Wielkiej Brytanii ? twierdzi Andrew Fowler, analityk Morgan Stanley Dean Witter, który zaznacza jednak, że wprawdzie takie przedsięwzięcie ma szanse na wyższe zyski, ale wiąże się również z większym ryzykiem.Wiceprezes Tesco nie ukrywa, że głównym powodem uruchomienia strategii ekspansji zagranicznej jest spadek tempa wzrostu sprzedaży na lokalnym rynku brytyjskim. W ubiegłym roku sprzedaż firmy wzrosła o 7,4%, wobec 12,4% w 1998 r. Tymczasem znacznie lepiej wygląda sytuacja Brytyjczyków na kontynencie europejskim. Tam ich sprzedaż zwiększyła się w ciągu ostatnich dwóch lat o 40%. Tesco nie może jednak na kontynencie rywalizować z konkurencją, ponieważ obecnie posiada tam tylko 140 sklepów. Tymczasem np. francuski Carrefour, poza granicami swojego kraju, posiada aż 745 placówek, zaś holenderski Royal Ahold aż 2600. ? Jeżeli zdecydujemy się pozostać tylko w Wielkiej Brytanii, gdzie jesteśmy już liderem, to wzrost sprzedaży będzie bardzo ograniczony ? uważa D. Reid.

Ł.K., Bloomberg