Templeton Asset Management Ltd. jest przeciwny jakimkolwiek zmianom w zarządzie Elektrimu SA, chyba że zauważyłby coś złego w jego działalności - powiedział w piątek Mark Mobius, dyrektor zarządzający Templeton Assets. "Jesteśmy przeciwni jakimkolwiek zmianom w zarządzie Elektrimu SA, chyba że zauważymy coś złego w jego działalności - powiedział Mobius. "Nie widzimy powodu, aby dokonywać takich zmian. Uważamy, że obecny zarząd Elektrimu zrobił dobrą robotę kierując firmą" - ocenił przedstawiciel Templetona. Komentując ostatnią inicjatywę mniejszościowych udziałowców Elektrimu SA, którzy zdecydowali się na zwołanie NWZA, Mobius powiedział, że być może Vivendi będzie musiał zmienić swoje stanowisko, jeśli mniejszościowi akcjonariusze zjednoczą się i zdecydują o zmianie w składzie rady nadzorczej spółki. Zarząd Elektrimu zwołał na 20 kwietnia NZWA, podczas którego ma odbyć się głosowanie grupami nad zmianami w radzie nadzorczej. NWZA zostało zwołane na wniosek grupy akcjonariuszy mających ponad 20 proc. kapitału akcyjnego Elektrimu. "Próbujemy też rozmawiać z Vivendi na temat tego, jak będziemy traktowani jako mniejszościowi udziałowcy. Wymieniliśmy listy z Vivendi, ale teraz nadszedł czas na spotkanie twarzą w twarz" - powiedział Mobius. "Chcielibyśmy wiedzieć od Vivendi +Na czym polega plan? Jaka jest rola mniejszościowych udziałowców firmy, jeśli jedna ze stron zajmuje w niej dominującą pozycję?" - dodał dyrektor zarządzający Templetona. "Mamy nadzieję, że będzie można przekonać Vivendi, aby jego działania były bardziej jasne i zrozumiałe" - powiedział Mobius. Dodał, że Vivendi traktuje Polskę jak jedno małe ogniwo w swoim globalnym imperium. Firma chce mieć w Polsce bazę telefonii komórkowej i dlatego tak dużo tu zainwestowała. "To co chcemy powiedzieć Vivendi to +Jeśli chcecie przejąć aktywa telekomunikcyjne Elektrimu, przejmijcie pełną kontrolę i zapłaćcie za nie. Jeśli nie chcecie, to powiedzcie nam jakie macie plany i co chcecie zrobić+" - powiedział Mobius. "Aby mieć kontrolę Vivendi musiałby jeszcze zapłacić 20 proc. opłatę (premię) - my byśmy rozważyli to. Nie mieliśmy jednak takiego sygnału" - dodał. "Wall Street Journal Europe" zasugerował w środę, że Vivendi próbuje przejąć kontrolę nad radą nadzorczą Elektrimu i doprowadzić do zmian w zarządzie spółki. Dziennik napisał, że Vivendi wystąpił we wtorek z wnioskiem o zwolnienie prezesa i wiceprezesa Elektrimu, aby w ten sposób pokrzyżować plany współpracy Elektrimu i Deutsche Telekom AG. W czwartek Elektrim poinformował, że na wtorkowym posiedzeniu rada nadzorcza podjęła uchwałę, iż podejmowanie czynności faktycznych i prawnych przez zarząd Elektrimu wymaga w niektórych przypadkach poinformowania oraz zgody przewodniczącego rady nadzorczej. (PAP)