Rośnie temperatura dyskusji o przyszłości giełdy
? Jeżeli giełda skoncentruje się na polepszaniu warunków operowania instytucji finansowych (banków, funduszy inwestycyjnych) i zaniecha upowszechniania akcjonariatu wśród Polaków, prędzej lub później zobaczy plecy swoich ostatnich stu instytucjonalnych klientów, w większości posiadających w Warszawie jedynie mniej lub bardziej samodzielne ekspozytury ? ostrzega dziś w PARKIECIE Andrzej Madej (na fot.), makler i prezes zarządu Domu Maklerskiego Penetrator.Mimo iż wkrótce będziemy świętować dziesięciolecie warszawskiej Giełdy, instytucja ta ? będąca symbolem prywatyzacji i wolnego rynku ? nadal jest niemal całkowicie kontrolowana przez państwo. O prywatyzacji GPW mówi się już od dawna, a sprawa ta jest jednym z głównych (choć nie jedynym) powodem istotnych sporów w środowisku rynku kapitałowego. GPW, z racji roli, jaką pełni, należy uznać za instytucję strategiczną, której prywatyzacja musi być bardzo dobrze przemyślana. Tylko czy jest na to szansa? Jak przypomina Andrzej Madej: ? Chętnych do skonsumowania dobra wspólnego nie brakuje. O udział w prywatyzacji upomina się ? jak zawsze ? ?dziurawy? budżet, branża maklerska (bez której rozwoju GPW po prostu by nie było) i sami inwestorzy, finansujący ? z płaconych prowizji ? działanie rynku.Andrzej Madej zwraca jednak uwagę na inny, chyba pomijany, a być może najważniejszy (zwłaszcza w kontekście dramatycznego spadku zainteresowania inwestowaniem) cel.? Moim zdaniem, celem prywatyzacji ? w wymiarze majątkowym ? powinno być zwiększenie liczby inwestorów na polskim rynku kapitałowym. By stworzyć warunki do zwiększenia udziału sektora rynku kapitałowego w polskim rynku finansowym. By zmierzać do zwiększenia zakresu alokacji kapitału w gospodarce za pomocą rynku kapitałowego ? postuluje.
łukasz kwiecień[email protected] prywatyzacja GPW powinna się opłacaćczytaj str. 6