Rolmex chce przejąć kontrolę nad pakietem 25% akcji Indykpolu, należącym do Jerome Foods, który po konwersji z walorów imiennych na okaziciela będzie uprawniał do wykonania 10,4%, a nie 37% głosów. Żeby je kupić, będzie jednak musiał ogłosić wezwanie.
? Czekamy na decyzję KPWiG co do sposobu przeprowadzenia transakcji. Chcielibyśmy odkupić walory Indykpolu w transakcjach pozasesyjnych. Prawdopodobnie będziemy musieli ogłosić jednak wezwanie ? powiedział PARKIETOWI Bogdan Królewski, wiceprezes Rolmeksu. Warszawska spółka ma obecnie 47% głosów na walnym Indykpolu, a wraz z podmiotem zależnym kontroluje 53% głosów. Po konwersji akcji imiennych należących obecnie do Jerome Foods (ma do tego dojść 19 bm.) udziały Rolmeksu w głosach bez żadnych inwestycji zwiększą się do 66,5%, a jego grupy kapitałowej do prawie 74,5%. Zgodnie z prawem ?kto stał się posiadaczem akcji w liczbie zapewniającej łącznie ponad 50% ogólnej liczby głosów na WZA, jest zobowiązany do ogłoszenia wezwania do zapisywania się na sprzedaż pozostałych walorów?. Zaproponowana cena w wezwaniu nie może być niższa od średniego kursu z ostatnich 6 miesięcy i nie niższa niż najwyższa płacona przez inwestora w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Dla Indykpolu średni kurs za ostatnie pół roku wynosi ok. 25 zł (wczoraj 24 zł).B. Królewski powiedział, że Rolmex nie będzie się śpieszył z ewentualnym zwiększeniem udziałów w Indykpolu. ? Nasze porozumienie z Jerome Foods o przejęciu jego akcji obwiązuje do końca czerwca.. Może być jednak przedłużone do końca br. ? wyjaśnił wiceprezes Rolmeksu. Dodał, że jego zdaniem Indykpol jest niedocenianą spółką, która działa na atrakcyjnym rynku i ostatnio poprawia wyniki finansowe. Rolmex po ewentualnym zwiększeniu udziałów w Indykpolu nie planuje wycofania spółki z giełdy.
Dariusz [email protected]