Zdrowe fundamenty, zagrożone finanse

Agencja ratingowa Moody?s Investors Service ostrzegła w najnowszym raporcie, że jej oceny wiarygodności kredytowej dla British Telecommunications, Deutsche Telekom i Sonera wynoszące obecnie A2 mogą być obniżone.

Moody?s nie wyklucza ich spadku do poziomu Baa2 lub Baa3, a więc tylko trochę powyżej krytycznego punktu oceny inwestycyjnej. Taką samą granicę agencja wyznaczyła dla France Telecom i KPN, teraz ocenianych odpowiednio na A3 i Baa2.Analityk branży telekomunikacyjnej w Moody?s i współautor wspomnianego raportu Carlos Winzer powiedział gazecie ?Financial Times?, że ?Sytuacja finansowa tych spółek wciąż jest bardzo niepewna, gdyż konieczna redukcja ich zadłużenia jest niezwykle trudna właśnie teraz, gdy zwiększają się naciski akcjonariuszy, a rynek nie jest chłonny na nowe emisje akcji ani kupowanie aktywów?.Agencje ratingowe w ub.r. zmniejszyły ratingi operatorów telekomunikacyjnych z podwójnego A do pojedynczego zakładając, że długi zaciągnięte przez te spółki na wykupienie licencji na trzecią generację telefonii komórkowej zostaną stosunkowo szybko spłacone.Dekoniunktura na rynku kapitałowym sprawiła jednak, że telekomy musiały zrewidować swoje plany. Na przykład BT miała w tym tygodniu spotkać się z agencjami ratingowymi i przedyskutować nowe założenia, ale spotkanie to przesunięto na maj, by dać spółce więcej czasu na opracowanie sposobów zredukowania jej długu wynoszącego 30 mld funtów.Analitycy zwracają uwagę, że analiza fundamentalna telekomów przemawia za przyznaniem im oceny na poziomie pojedynczego A. Jednak ryzyko finansowe niektórych spółek z tej branży wskazuje na rating Baa czy też potrójnego B. Zadaniem agencji jest więc prawidłowe wyważenie obu tych czynników.Jeśli jakaś spółka raz straci ocenę na poziomie A, to trzeba zazwyczaj wielu lat, by do niego wróciła. Standard & Poor?s zwraca uwagę, że nie przewiduje zmniejszenia ocen wiarygodności kredytowej zadłużonych europejskich telekomów poniżej poziomu inwestycyjnego. Taki pogląd podzielają też inwestorzy z rynku obligacji, którzy kupowali je nie wykluczając redukcji ratingów, ale nie bardziej niż do potrójnego B.Moody?s w omawianym raporcie daje wyraz jej rosnącemu sceptycyzmowi co do rentowności technologii trzeciej generacji, podczas gdy nakłady kapitałowe na uruchomienie tej usługi nadal będą rosły. Według najbardziej optymistycznego scenariusza inwestycje te zaczną przynosić zyski, nie wcześniej niż po czterech lub pięciu latach po wdrożeniu.Dotychczas zarówno Moody?s, jak i S&P obcięły rating do kategorii potrójnego B jedynie holenderskiemu operatorowi KPN, ale coraz więcej argumentów przemawia za tym, że w jego ślad pójdą też inne spółki. Na maj Moody?s zapowiedziała decyzje w sprawie fińskiej Sonery, a losy BT i DT mają rozstrzygnąć się w ?najbliższych miesiącach?.

J.B., ?Financial Times