Złoty na środowym otwarciu osłabł o 0,7 grosza w stosunku do dolara i pozostał na tym samym poziomie wobec euro jak na wtorkowym zamknięciu - poinformował Marek Zuber z BPH. Za dolara płacono 4,0370 zł, a za euro 3,555 zł. "We wtorek po danych GUS o inflacji część inwestorów zaczęła zamykać pozycje spekulacyjne w złotych, co wpłynęło na osłabienie polskiej waluty" - powiedział Zuber. We wtorek GUS podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu wzrosły o 0,5 proc. w stosunku do lutego, a inflacja rok do roku spadła w marcu do 6,2 proc., z 6,6 proc. w lutym. "W środę rano na kolejne niewielkie osłabienie złotego wpływ miało zlecenie klientowskie" - dodał Zuber. W środę rano Ministerstwo Finansów podało, że deficyt budżetu państwa po marcu 2001 roku wzrósł do 15.055,2 mln zł, czyli do 73,3 proc. planu, z 58,2 proc. po lutym tego roku i 45,1 proc. po marcu 2000 roku. "Dane te były lepsze niż część inwestorów się spodziewała, zatem nie ma nadal podstaw do osłabienia złotego" - powiedział Zuber.

(PAP)