Budżet po pierwszym kwartale

Deficyt budżetu państwa na koniec marca przekroczył 15 mld zł, przy czym plan na cały rok zakłada, iż wyniesie on niewiele ponad 20,5 mld zł. Tak duży deficyt o tej porze roku jest rzadkością.

Po I kwartale br. do kasy państwa wpłynęło niewiele ponad 31,6 mld zł, co stanowi 19,6% kwoty zaplanowanej na cały rok. Wydatki budżetu wyniosły 46,6 mld zł (25,7% planu).Większe zaawansowanie dochodów państwo uzyskało w przypadku jednostek budżetowych (27,4% planu), mniejsze zaś ? podatków i ceł. Zdaniem Bogusława Grabowskiego, członka RPP, najbardziej niepokojące są stosunkowo niewielkie dochody z podatków pośrednich, które po I kwartale stanowiły 20% planu. Jednak na tak niski rezultat złożyła się m.in. właśnie polityka Rady, która poprzez wysokie stopy procentowe szybko zdusiła inflację i doprowadziła do spadku importu i konsumpcji, co z kolei przełożyło się na niższe od zaplanowanych dochody z VAT.Stosunkowo niskie dochody budżetu nie były jednak jedyną przyczyną tak dużego deficytu. Podstawowym problemem jest praktycznie brak dochodów z prywatyzacji. Na cały rok zaplanowano je na 18 mld zł, tymczasem do kasy państwa wpłynęło zaledwie niespełna 1,1 mld zł (6,1%). Brak przychodów z prywatyzacji jest powodem, dla którego tak zaawansowana jest emisja papierów skarbowych (ponad 63% obligacji oraz ponad 3 mld zł zadłużenia w bonach skarbowych).Wielkość deficytu budżetowego nie była zaskoczeniem dla rynku, jako że sam minister finansów Jarosław Bauc zapowiadał, iż w marcu przekroczył on 70% planu. Jednak fakt, że te prognozy się sprawdziły, może być negatywną wiadomością dla oczekujących na ciąg dalszy serii obniżek stóp procentowych. Zdaniem analityków, teraz RPP wstrzyma się na jakiś czas z dalszymi obniżkami. Szczególnie że, jak twierdzi B. Grabowski, nie ma praktycznie szans na redukcję w tym roku deficytu ekonomicznego do zaplanowanych w budżecie 1,8% PKB z 2,7%.

M.S.