Bardzo słabe wyniki czeskiego koncernu naftowego ? Unipetrol
W poniedziałek spadały indeksy środkowoeuropejskie, reagując na znów gorsze wiadomości nadchodzące z zachodnich rynków akcji. Najwięcej, bo 1,99%, stracił moskiewski RTS, jednak działo się to przy bardzo małych obrotach. W Czechach uwagę zwracały bardzo słabe wyniki kwartalne koncernu petrochemicznego Unipetrol.
BudapesztO 1,42%, do 6908,06 pkt. spadł wczoraj budapeszteński BUX, reagując na gorsze wieści powracające z rynków zachodnich. Uwagę zwracała silna wyprzedaż akcji firmy chemicznej TVK, co było efektem piątkowego WZA spółki, podczas którego zacieśniła ona więzi z miejscowym potentatem petrochemicznym ? MOL. Oddala to możliwość złożenia wezwania na akcje spółki, na co liczyli inwestorzy, wcześniej kupując te papiery. Wyraźnie też staniały wczoraj m.in. walory potentata telekomunikacyjnego ? Matav.PragaPierwsza w tym tygodniu sesja na parkiecie praskim przebiegła pod znakiem wyprzedaży walorów spółek telekomunikacyjnych, do czego przyczyniły się znów gorsze wieści napływające z Nasdaq. Szczególnie dotkliwa była przecena walorów Cesky Telecom. Ich kurs spadł wczoraj o 4%, podczas gdy akcje lokalnego rywala ? Ceske Radiokomunikace staniały o 1,3%. O 1,7% spadła też cena walorów miejscowej firmy petrochemicznej Unipetrol, która poinformowała wczoraj o większej stracie w pierwszym kwartale br. niż się spodziewano. ? Wyniki Unipetrol są bardzo złe. Radykalniej mówiąc, można nawet twierdzić, że to katastrofa ? stwierdził cytowany przez Reutera Jiri Soustruznik, analityk sektora petrochemicznego z biura Patria Finance. Stosunkowo najmniej, bo 1%, staniały natomiast akcje banku Ceska Sporitelna. ? Środkowoeuropejskie banki z pewnością lepiej przeżywają okres globalnej dekoniunktury, niż firmy telekomunikacyjne z regionu ? powiedział John Lomax z HSBC, dodając, że cena akcji Ceska Sporitelna wciąż jest zbliżona do miesięcznego maksimum. Wskaźnik PX 50 obniżył się w poniedziałek o 1,73%, do 425,9 pkt.MoskwaW poniedziałek na giełdę moskiewską powróciły obawy przed dalszym spadkiem notowań na rynkach światowych, czego efektem było gwałtowne zmniejszenie obrotów. Wyniosły one wczoraj zaledwie 8,5 mln USD, wobec średnio ok. 20 mln USD dziennie w ubiegłym tygodniu. ? Praktycznie prawie nikt nie sprzedawał akcji, nikt nie kupował, nie działo się nic. Oznacza to, że dzisiejsze ceny akcji i dzisiejsza zmiana nie miały dużego znaczenia ? powiedział Reuterowi Sam Barden, makler z biura Renaissance Capital. W tych okolicznościach widoczna była wczoraj tylko wyprzedaż przez nielicznych inwestorów akcji takich spółek, jak Łukoil, Rostelekom i Tatnieft, które liderowały wzrostom w ubiegłym tygodniu. Wskaźnik RTS obniżył się w poniedziałek o 1,99%, do 168,42 pkt. n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI