Przed wynikiem trwającego posiedzenia RPP pojawiają się jak zwykle spekulacje co do prawdopodobieństwa kolejnej obniżki stóp procentowych. Zwolennicy podkreślają znaczenie spadku inflacji, rosnącego bezrobocia i obaw o spowolnienie gospodarcze. Jednak zgodnie z konstytucyjnie określonymi obowiązkami NBP (którego organem jest RPP) odpowiada za wartość polskiego pieniądza, więc podejmując decyzję będzie się kierować głównie inflacją. Tak się akurat złożyło, że inflacja bazowa w marcu wzrosła. Ponadto wykonanie deficytu budżetowego sięga już 80% i mówi się o nowelizacji budżetu, co może zaowocować większą presją inflacyjną. Dużym zagrożeniem dla celu inflacyjnego mogą być skutki obecnego przewartościowania złotego. Katalizatorem tej sytuacji może, przy nie sprzyjających okolicznościach, być kryzys w Argentynie, która podobnie jak Polska zaliczana jest do grupy rynków wschodzących. Wzrost inflacji wywołany takim impulsem byłby tym większy, że rosną ostatnio ceny ropy naftowej oraz ze względów statystycznych (niższa baza w kwietniu 2000 roku).Nie można zapominać o sytuacji na głównych rynkach światowych. Warto zatem zwrócić uwagę na kilka faktów (w kontekście dotarcia Nasdaq i niektórych indeksów europejskich do stref oporu). 1. W marcu po raz pierwszy od 1990 r. wycofano z amerykańskich funduszy wzajemnych inwestujących w akcje więcej środków niż do nich wpłacono. 2. Wskaźnik optymizmu konsumentów w USA spadł z 116,9 do 109,2 pkt. 3. MFW skorygował prognozę wzrostu gospodarczego w strefie euro z 3,4 do 2,4%. 4. Motorola planuje kolejne zwolnienia ? 3200 osób w zakładzie produkcyjnym w Szkocji. Czy oznacza to, ze powinniśmy przyzwyczajać się do obecności niedźwiedzia?