Węgierski koncern zapoczątkował proces konsolidacji sektora paliwowego w Europie Centralnej w marcu zeszłego roku, kiedy został strategicznym partnerem Slovnaftu ? największej firmy rafineryjnej na Słowacji. W 2000 r. kupił także znaczący pakiet akcji węgierskiej spółki chemicznej TVK. Przypomnijmy, że w procesie konsolidacji w Europie Centralnej bierze udział również OMV, austriacki koncern paliwowy, który posiada ponad 9-proc. udział w kapitale MOL.
Proces połączeń i powiązań kapitałowych spółek z sektora rafineryjnego nie ominie także Polski. MOL jest przecież poważnym kandydatem na inwestora strategicznego Rafinerii Gdańskiej. Mało prawdopodobne jest natomiast, żeby węgierski koncern został nabywcą 18-proc. pakietu akcji Polskiego Koncernu Naftowego. Większe szanse ma na to raczej OMV, który już wyraził zainteresowanie polską spółką.
Ponieważ proces konsolidacji sektora paliwowego odbywa się przez krzyżowe powiązania kapitałowe, jest prawdopodobne, że jeżeli MOL nie nabędzie udziałów w PKN ORLEN, to polska firma zainwestuje w MOL. 25% akcji tej firmy posiada rząd węgierski i niewykluczone że będzie chciał ten pakiet sprzedać.
MOL w 2000 roku zarobił po opodatkowaniu (według węgierskich standardów rachunkowości) 15 mld forintów (około 200 mln zł), czyli o 67% mniej niż w 1999 roku, kiedy zysk netto spółki wyniósł prawie 46 mld forintów. O ponad 52% spadł zysk na poziomie operacyjnym. W 2000 r. wyniósł on 29,2 mld forintów, podczas gdy jeszcze w 1999 ukształtował się na poziomie 59,7 mld Forintów. Węgierski potentat naftowy mimo gorszych wyników zanotował znaczny wzrost przychodów ze sprzedaży, który wyniósł prawie 40%.
Pogorszenie wyników spółka tłumaczy znacznym wzrostem cen ropy naftowej, co z kolei przełożyło się na konieczność podwyższenia cen produkowanych przez Węgrów paliw. Droższe paliwa wpłynęły na zmniejszenie popytu, nie tylko na Węgrzech, ale i w całej Europie.