W nie najlepszych humorach inwestorzy zakończyli kwiecień na warszawskiej giełdzie. Pomimo poniedziałkowych wzrostów na parkietach zachodnioeuropejskich, WIG20 spadł na ostatniej sesji o 2,1%, do 1441 pkt. Obroty zgodnie z przewidywaniami były niskie i wyniosły zaledwie 176 mln zł. Główne indeksy pociągnęły w dół przede wszystkim walory PKN ORLEN i Elektrimu.Jeszcze przed południem nic nie zapowiadało tak znaczącej przeceny akcji. Co prawda, tuż po otwarciu indeks tracił na wartości, ale po dwóch godzinach handlu odrobił stratę i osiągnął 1475 pkt. Na pogorszenie koniunktury miała przede wszystkim wpływ dość zaskakująca informacja o kiepskich wynikach PKN ORLEN po I kwartale. Spółka wykazała w nim stratę w wysokości 15 mln zł. Automatycznie przełożyło się to na giełdowy kurs polskiego koncernu, który zaczął silnie zniżkować. Powodów do radości nie mieli też akcjonariusze Elektrimu. W trakcie notowań poinformowano, że wygasł list intencyjny w sprawie kupna przez Deutsche Telekom udziałów w firmach Elektrimu, zajmujących się telefonią stacjonarną i transmisją danych. Może to oznaczać, że Niemcy pogodzili się z dominacją francuskiego Vivendi w polskiej spółce. Ostatecznie PKN ORLEN został przeceniony o 6,3%, a Elektrim o 5,5%.Pomimo ożywienia na zachodnich giełdach w niełasce inwestorów znalazł się w poniedziałek polski sektor teleinformatyczny. Prokom spadł o ponad 4%, Softbank o 3,3%, a Telekomunikacja Polska prawie o 2%. Spory popyt przez większą część sesji utrzymywał się jedynie na Optimusie. Spółka ta jednak najmniej zyskała na odbiciu po trwającej kilka miesięcy bessie.Coraz gorzej wiedzie się akcjonariuszom Stalexportu, którego akcje spadały gwałtownie już drugą sesję z rzędu. Tym razem papiery zostały przecenione o 14,6%. Jeśli banki nie zgodzą się na restrukturyzację zadłużenia, katowicka firma może mieć poważne trudności z utrzymaniem płynności finansowej.Na uwagę zasługuje Kredyt Bank, którego akcje od trzech tygodni systematycznie rosną. Tym razem papiery zyskały 2,5%, przy stosunkowo wysokim jak na tę spółkę obrocie (7 mln zł). Niewykluczone że część środków inwestowanych w akcje Kredyt Banku pochodzi ze sprzedaży akcji BSK w wezwaniu ogłoszonym przez ING.Prawie o 10% zdrożał Energomontaż-Północ. Wzmożony popyt na papiery może mieć związek z walką o przejęcie kontroli nad spółką pomiędzy Ryszardem Oparą a Colloseum.