Rekordowy wzrost tureckiego indeksu National 100
Główny turecki wskaźnik odniesienia dla zagranicznych inwestorów, indeks akcji National 100, wzrósł w kwietniu aż o 42%. To najlepszy wynik w rankingu wskaźników akcyjnych w minionym miesiącu na wszystkich rynkach kapitałowych na świecie ? twierdzi agencja Bloomberga. To kolejny czynnik przemawiający za tym, że Turcja powoli wychodzi z kryzysu.Indeks National 100, opracowywany w ujęciu dolarowym przez największe tureckie banki pod kierownictwem Turkiye Is Bankasi AS, od listopada 2000 r. do końca marca br. spadł o 52% po tym, jak większość zagranicznych inwestorów zaczęła gromadnie wycofywać się z rynku na skutek kłopotów miejscowej waluty. Pogłębiło to dodatkowo kryzys na rynku walutowym, a lira straciła na wartości w krótkim czasie ponad 50% (według oficjalnych danych ujawnionych przez Ankarę w czwartek, kwietniowa inflacja w Turcji, liczona w skali roku wyniosła 50,9%).Zdaniem analityków, zaczyna przynosić pierwsze efekty rządowy program naprawy gospodarki, realizowany przy finansowym wsparciu Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Światowego (obie te instytucje obiecały przed kilkoma dniami kolejne środki). W czwartek podjęto m.in. decyzję o wyemitowaniu papierów dłużnych o wartości ok. 20 mld USD, co ma pozwolić na zmniejszenie strat największych państwowych banków. Dla podreperowania stanu państwowej kasy Turcja planuje również w szybkim czasie sprywatyzować miejscowego operatora telekomunikacyjnego Turk Telekom.Nie wszyscy są jednak optymistami. Jak pisze Bloomberg, wielu inwestorów obawia się, czy turecki rząd będzie w stanie przyspieszyć procesy prywatyzacyjne i doprowadzić do ograniczenia kosztów, co mogłoby utrwalić stabilizację gospodarki. ? Na pierwszy rzut oka program naprawczy wydaje się bardzo dobry. Trzeba go jednak jeszcze wprowadzić w życie, a z tym mogą już być pewne kłopoty ? powiedział Selim Cevikel, analityk z CLSA Securities w Istambule.Opracowany przy pomocy MFW i Banku Światowego program reform musi zostać bowiem zaakceptowany przez wszystkie trzy partie tworzące obecnie koalicją rządzącą. Gdy któraś się wyłamie, upadnie rząd i zostaną rozpisane nowe wybory, co nie wpłynie stabilizująco na sytuację gospodarczą kraju.Kolejną przyczyną niepokoju mogą być zbyt optymistyczne oszacowania przez rząd skutków kryzysu. Władze w Ankarze prognozują bowiem, że o ile w I półroczu br. gospodarka turecka odnotuje 3,5-proc. spadek, to w drugiej połowie istnieją już szanse na 2-proc. wzrost. ? Moim zdaniem, jest tutaj duże ryzyko błędu ? powiedział John Lomax z londyńskiego HSBC.
W.K. Bloomberg, Reuters