Początek tygodnia przyniósł kolejny spadek TechWIG-u. I choć tym razem był on symboliczny, to przedłużający się ruch spadkowy skłania do postawienia pytania o to, czy mamy do czynienia z rozciągniętą w czasie korektą wzrostów z okresu 4?20 kwietnia, po zakończeniu której można spodziewać się ich kontynuacji, czy może jest to początek głębszej przeceny, która sprowadziłaby indeks przynajmniej do poziomu minimów z marca i kwietnia (około 830?850 pkt.). Z jednej strony mamy negatywne sygnały w postaci przełamania poziomu połowy, a potem podstawy świecy z 18 kwietnia, która stanowiła istotne wsparcie. Ten fakt jest równoważony przez dotychczasową głębokość korekty, która nie zniosła jeszcze 50% kwietniowych wzrostów, czemu towarzyszy coraz niższa aktywność inwestorów. Ostrożnie optymistyczną wymowę ma wczorajszy odwrócony młot, utworzony przy niskich obrotach, ale do momentu pokonania przez indeks wysokości połowy czarnej świecy z 30 kwietnia, przy 954 pkt. i przebiegającej nieco niżej linii krótkoterminowego trendu spadkowego, nie można mówić o zakończeniu korekty. Zamknięcie poniżej 915 pkt. będzie wystarczającym sygnałem do opuszczenia rynku, a prawdopodobieństwo przyspieszenia spadków wzrośnie po przebiciu 898 pkt., gdzie znajduje się górne ograniczenie konsolidacji z okresu połowa marca ? początek kwietnia.