Trudny problem zaostrzenia wymogów wobec obcych spółek
Prezydent George W. Bush mianował nowym prezesem amerykańskiej komisji papierów wartościowych (SEC) Harveya L. Pitta. Zastąpi on na tym stanowisku Arthura Levitta, który ustąpił w lutym br., po ośmiu latach kierowania tą instytucją.Wybór H. Pitta został przyjęty z aprobatą w kołach rządowych i kręgach finansowych. Jest on bowiem uważany za jednego z najwybitniejszych prawników wyspecjalizowanych w problematyce rynków kapitałowych. ?Financial Times? przypomina, że H. Pitt pracował już w SEC tuż po ukończeniu studiów, a następnie od 1978 r. był zatrudniony w nowojorskiej firmie prawniczej Fried, Frank, Harris, Shriver & Jacobson, będąc też jej współwłaścicielem. Do jego klientów należały tak renomowane instytucje, jak giełda nowojorska, towarzystwo ubezpieczeniowe Lloyds of London oraz pięć czołowych firm audytorskich.Nowy szef SEC znany jest z niezwykłej pracowitości, toteż wśród jego przyszłych podwładnych pojawiła się niepewność, czy nie dojdzie do wydłużenia godzin pracy. Większość personelu przyjęła jednak jego wybór z zadowoleniem.Nominacja nowego prezesa SEC nastąpiła w szczególnie trudnym momencie dla tej instytucji. Wraz z postępującą globalizacją musi ona decydować o zmianach w strukturze rynków kapitałowych, gdyż coraz więcej tego rodzaju ośrodków, zarówno w USA, jak i za granicą, ubiega się o status spółek publicznych.W najbliższej przyszłości SEC będzie miała do rozwiązania wyjątkowo trudny problem zaostrzenia kontroli nad notowanymi na rynku amerykański firmami zagranicznymi. Na początku maja Laura Unger, kierująca tymczasowo tą instytucją, przedstawiła plan zaostrzenia wymogów informacyjnych wobec obcych spółek prowadzących działalność w krajach, na które rząd USA nałożył sankcje. Powodem restrykcji są względy polityczne, m.in. handel bronią, pogwałcenie praw ludzkich lub dyskryminacja na tle religijnym.Według L. Unger, inwestorzy powinni poznać ryzyko wynikające z faktu, że niektóre firmy zagraniczne finansują objętą sankcjami działalność ze środków pozyskanych na rynku amerykańskim. SEC nie może zabronić notowania ich akcji, ale jest w stanie wymusić pełniejszą informację o poczynaniach poszczególnych spółek. Chce też ściśle współdziałać w tych sprawach z innymi agendami rządowymi.Inicjatywę SEC uznano za sukces organizacji broniących praw ludzkich. Natomiast spore zastrzeżenia ma m.in. amerykański Departament Skarbu, którego zdaniem zaostrzenie wymogów może skłonić niektóre firmy zagraniczne do rezygnacji z rynku USA i przeniesienia się na giełdy w innych krajach. Dodatkowe ryzyko polityczne będą też musiały uwzględnić fundusze powiernicze oraz emerytalne.
A.K., ?Financial Times?