Jesienią bieżącego roku na warszawskiej giełdzie mogą pojawić się papiery pierwszych spółek zagranicznych. Giełda zastrzega jednak, iż z uwagi na konieczność prowadzenia wielostronnych pertraktacji, termin ten może nie zostać dotrzymany.? Prowadzimy obecnie rozmowy z zagranicznymi instytucjami, zajmującymi się wprowadzaniem papierów na giełdowe parkiety, jak również z przedstawicielami samych emitentów. Na razie jednak nasze kontakty określiłbym mianem nieoficjalnych, gdyż nikt jeszcze nie złożył do zarządu giełdy oficjalnej aplikacji w tej sprawie ? informuje Włodzimierz Magiera, wiceprezes GPW. Nie chciał podać nazw podmiotów, z którymi rozmawiała giełda, i zdradził jedynie, iż zarząd utrzymuje kontakt z 2?3 przedsiębiorstwami, które są zainteresowane notowaniem swoich akcji na warszawskim parkiecie. ? Niestety, wiele zależy nie od nas, lecz od instytucji i regulacji, na które nie mamy żadnego wpływu. Może się zatem na przykład tak zdarzyć, iż z wszystkich potencjalnych kandydatów uda nam się doprowadzić sprawę do końca w przypadku tylko jednej spółki, a i to nie jest przesądzone ? mówi wiceprezes Magiera.Wśród zagranicznych firm, które wymieniane są w gronie kandydatów do debiutu na GPW, najczęściej wymienia się Plivę oraz ITI.

A.M.