Sytuacja techniczna indeksu TECHWIG jest w dalszym ciągu dosyć niejasna. Przekroczenie w ubiegłym tygodniu poziomu wyznaczonego przez górne ograniczenie marcowej konsolidacji w znacznym stopniu zaciemnia jej średnioterminowy obraz, gdyż nie pozwala traktować jej jako podstawy do kontynuacji ruchu wzrostowego. To skłania do przyjęcia koncepcji pozostawania indeksu w trendzie bocznym, która najlepiej poparta jest przebiegiem, podążającej w bok, SK-45. Dosyć niepokojąco zachowuje się wskaźnik akumulacja?dystrybucja, który nie wskazuje na zwiększone zainteresowanie akcjami z tego sektora. Jako wyraz jego słabości trzeba przyjąć zatrzymanie wzrostów MACD na poziomie równowagi.Wydaje się, iż pomimo silnie optymistycznego wydźwięku świecy z ubiegłego czwartku, nie można jeszcze mówić o definitywnym zakończeniu fali spadkowej. TECHWIG ciągle stoi przed testem linii krótkoterminowego trendu spadkowego, prowadzonej po szczytach z 19 i 26 kwietnia. Jej przebicie (około 925 pkt.) powinno zaowocować próbą wybicia powyżej połowy czarnej świecy z 30 kwietnia, czyli 954 pkt. Warto zwrócić uwagę, iż wiele oscylatorów w wyniku ostatnich spadków dopełniło ruchy powrotne do przełamanych wcześniej linii trendu spadkowego, łączących kolejne szczyty od grudnia ub.r., co należy odczytywać pozytywnie. Szanse na dalsze wzrosty zależą od obrony 886 pkt. (połowa świecy z 10.05).