BRE/Private Equity wygrało z Foksalem

Sąd arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej orzekł, iż wzajemne oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o zarządzanie majątkiem narodowego funduszu inwestycyjnego złożone przez NFI Foksal oraz konsorcjum BRE/Private Equity są bezskuteczne. BRE/PE miałaby także otrzymać 4,6 mln zł odszkodowania. Z wyroku powinien być zadowolony Raiffeisen ? właściciel BRE/PE.Sprawa ma związek z konfliktem, jaki rozgorzał na rynku NFI jesienią ub.r. Skarb Państwa wraz z PZU Życie, Wood & Company i innymi sojusznikami starał się o przejęcie kontroli nad trzema funduszami ? Foksalem, 7 NFI im. Kazimierza Wielkiego i Zachodnim NFI. Fundusze znajdowały się wówczas we władaniu BRE Banku i podmiotów inwestycyjnych z rodziny Everest Capital.Pierwszej grupie udało się najpierw ?z zaskoczenia? przejąć kontrolę nad Foksalem. W przypadku 7 NFI spór był bardzo długotrwały (przez kilka miesięcy utrzymywała się dwuwładza w NFI), a ostatecznie rozstrzygnął go (na korzyść Skarbu Państwa) sąd rejestrowy. W Zachodnim władzę utrzymały Everest wraz BRE, a status zarządcy zachowało (inaczej niż w Foksal NFI i ?Siódemce?) należące do nich konsorcjum BRE/PE.W Foksalu ?nowi rozgrywający? błyskawicznie zmienili radę nadzorczą, która następnie wypowiedziała umowę o zarządzanie firmie BRE/Private Equity (wypowiedzenie nastąpiło z podaniem przyczyn, a więc zarządcy nie przysługiwało odszkodowanie). Powołano się przy tym na wysoką stratę za 1999 r., nierzetelne informowanie akcjonariuszy o wartości aktywów NFI, brak rzetelnej polityki informacyjnej w zakresie transakcji dokonywanych przez NFI ze wspólnikami firmy zarządzającej i podejmowanie przez zarządcę nadmiernie ryzykownych decyzji w zakresie umów zawieranych przez fundusz.Wypowiedzenie nie zostało jednak przyjęte do wiadomości ? zarządca złożył własne, domagając się odszkodowania, zarówno z powodu naruszenia jego interesów ekonomicznych, jak i dobrego imienia.BRE/PE domagała się, tytułem naprawienia wyrządzonej jej szkody, ponad 53 mln zł (identycznej kwoty domagała się od członków rady nadzorczej Foksalu), biorąc pod uwagę m.in. utracone wynagrodzenie za zarządzanie (w tym za lata 2001?2005) i wynagrodzenie za wyniki finansowe.Ostatecznie sąd arbitrażowy orzekł, iż wypowiedzenia były bezskuteczne, co oznacza, że BRE/PE odzyskuje status zarządcy. W takiej jednak sytuacji nie może być mowy o utracie wynagrodzeń za następne lata. Wysokość odszkodowania została więc ustalona na 4,6 mln zł.Jak się dowiedzieliśmy, nie jest wykluczone że orzeczenie sądu może być rezultatem swoistej ugody między funduszem a zarządcą, ponieważ między tymi podmiotami nie ma już konfliktu interesów. Zarówno bowiem w Foksalu, jak i dwóch następnych funduszach sytuacja radykalnie się zmieniła. Firmę zarządzającą BRE/PE kupił Raiffeisen, on także przejmuje pakiety akcji wszystkich trzech funduszy od Everesta i grupy PZU. Obecnie więc kontrolowany przez Raiffeisena Foksal będzie musiał zapłacić odszkodowanie należącej do niego firmie zarządzającej.Konsorcjum odzyskuje także mocą wyroku status zarządcy Foksala, co jest bardzo na rękę Raiffeisenowi (nie musi ?zatrudniać? w Foksalu firmy zarządzającej normalną drogą ? przez radę nadzorczą i WZA). Nie wiadomo, czy i w jakim trybie BRE/PE odzyska status zarządcy w 7 NFI.Można jednak oczekiwać, że Raiffeisen będzie do tego dążył. W grę wchodzi bowiem wynagrodzenie dla zarządcy w wysokości około 1,6 mln euro rocznie plus tzw. wynagrodzenie za wyniki finansowe (prawo do pieniędzy ze sprzedaży zarezerwowanych w tym celu pakietów akcji danego NFI).

krzysztof [email protected]