Rozmowy Telenoru z TeleDanmarkW dużej części należący jeszcze do państwa norweski operator telekomunikacyjny Telenor i jego duński odpowiednik TeleDanmark prowadzą rozmowy, których celem jest ich fuzja.Byłoby to pierwsze połączenie dwóch byłych państwowych spółek telekomunikacyjnych. Transakcja miałaby formę fuzji równorzędnych partnerów, a w jej wyniku powstałaby firma o wartości przekraczającej 18 mld euro. Gdyby tę operację udało się sfinalizować, byłoby to mistrzowskie posunięcie ze strony Telenoru po tym, jak dwukrotnie w latach 90. zakończyły się fiaskiem dość zaawansowane już jego negocjacje ze szwedzkim krajowym operatorem Telią.Norwesko-duńska fuzja byłaby poważnym zagrożeniem dla planów Telii, która jest czołowym w Skandynawii operatorem telefonii komórkowej. Nie ukrywa ona chęci dokonania zakupów w tym regionie i TeleDanmark był postrzegany jako naturalny partner.Telia wciąż ma jeszcze szanse na zbliżenie z TeleDanmark, gdyż rozmowy duńsko-norweskie mogą rozbić się o problemy strategiczne. Fuzja z TeleDanmark nie zapewni bowiem Telenorowi obecności w Szwecji, która jest mu potrzebna do zrealizowania ogólnoskandynawskiej strategii.Norweska spółka usilnie zabiega o rozwiązanie porozumienia z British Telecommunications, z którym jest współwłaścicielem szwedzkiego operatora telefonii stacjonarnej Telenordia. Dopóki bowiem ma w nim udziały, nie może rozwijać w Szwecji żadnej działalności w telefonii komórkowej.Poza tym instytucje nadzorujące rynek zapewne nie zgodzą się na norwesko-duńską fuzję, dopóki Telenor nie sprzeda 53,5% udziałów w Sonofonie, duńskim operatorze telefonii komórkowej. Tymczasem mówi się, że Telenor prowadził już rozmowy ze swoim amerykańskim partnerem BellSouth na temat przejęcia całego Sonofonu. Jeśli jednak Telenor zdecyduje się na połączenie z TeleDanmark, będzie starał się sprzedać udziały w Sonofonie, za które w sierpniu ub.r. zapłacił 1,8 mld USD. W ten sposób zadowoliłby organa nadzorcze.Duński rząd nie ma już żadnych akcji TeleDanmark, ale amerykańska spółka SBC Communications ma w nim 41,6% udziałów. Musiałaby zatem wyrazić zgodę na jakąkolwiek fuzję, ale z drugiej strony wiadomo, że bardzo zależy jej na sprzedaniu wszystkich inwestycji w europejskich telekomach.Norweski rząd sprzedawał w grudniu ub.r. akcje Telenoru w publicznej ofercie i zmniejszył swój udział w spółce do 79%. W kwietniowym wywiadzie dla ?Financial Times? prezes TeleDanmark Henning Dyremose wyrażał wątpliwości co do powodzenia transakcji ze spółką, która wciąż należy do rządu. ? Jest bardzo trudno zrealizować jakiekolwiek połączenie, dopóki spółki nie są sprywatyzowane ? powiedział H. Dyremose.

J.B., ?Financial Times?