Inwestorzy staranniej wybierają spółki
Po kilku miesiącach niemal całkowitego zamrożenia, wraca do życia rynek pierwotny w Europie Zachodniej.
Jeszcze w lutym bankierzy zgodnie konstatowali, że ?rynek jest zamknięty?. Ale kilka niedawno przeprowadzonych pierwotnych ofert publicznych i kilka zapowiedzianych usprawiedliwia opinie, że zmienił się nastrój inwestorów wobec nowych emisji.Transakcją, która walnie przyczyniła się do umocnienia tego lepszego nastroju, była przed kilkoma tygodniami oferta Vodafone. Spółka w niecałe 48 godzin pozyskała z rynku 3,5 mld funtów. Sukces był tym bardziej znamienny, że firma reprezentuje przecież poniewierany ostatnio sektor technologiczno-medialno-telekomunikacyjny.? Vodafone potwierdził, że dla dużych i dobrych spółek rynek jest otwarty ? powiedział gazecie ?Financial Times? Adrian Darley z funduszu Gartmore. Schroder Salomon Smith Barney pisze w najnowszym raporcie: ?Jesteśmy przekonani, że w Europie skończył się rynek niedźwiedzia. Indeksy giełdowe są teraz o 13% wyżej od dna z 22 marca i mają potencjał o wiele większego wzrostu. Sprzyja temu wycena akcji, a Fed i inne banki centralne powinny nadal obniżać stopy procentowe?.Być może rynek niedźwiedzia rzeczywiście się skończył, ale też niewielu jest takich uczestników rynku, którzy spodziewaliby się powtórzenia hossy z początku ub.r. Bezpowrotnie minęły bowiem czasy, w których każda spółka bez względu na to, jak mała, mogła pozyskać pieniądze z rynku kapitałowego, jeśli tylko należała do branży technologicznej. Teraz inwestorzy są gotowi ponieść ryzyko tylko wobec spółek dobrych jakościowo, starannie zarządzanych i mających solidne bilanse.Jedną z firm, która postanowiła wykorzystać tę koniunkturę, jest hiszpańska Inditex, zajmująca się handlem detalicznym, do której należy sieć sklepów odzieżowych Zara. Spółka ta w przyszłym tygodniu przeprowadzi pierwotną ofertę publiczną o wartości 2,5 mld euro. Pod koniec ub.r. miała łącznie 1080 sklepów, z czego 388 poza Hiszpanią.Zdaniem inwestorów, Inditex ma wszystko to, co teraz jest ważne dla rynku ? należy do starej gospodarki, odnotowuje silne tempo wzrostu, a jej sytuacja finansowa jest dobra. W ub.r. jej zysk netto wzrósł o 27%, do 259 mln euro, przy przychodach ze sprzedaży 2,62 mld euro.Spółka ma sprzedać 26% swoich akcji po cenie z górnego poziomu widełek ustalonych na 13,5?14,9 euro. Mówi się, że emisja zakończy się ponad 20-krotną nadsubskrypcją, a już teraz na czarnym rynku akcje są handlowane po 16?16,75 euro.Wartość nowych emisji jest wciąż mniejsza od ubiegłorocznej kwoty 163 mld USD. Dotychczas w tym roku wyemitowano akcje za 26 mld USD, a wartość zapowiedzianych ofert to 50 mld USD. SSSB przewiduje jednak, że ogólny poziom tegorocznych europejskich emisji może być o wiele większy od prognozowanego i sięgnie 100?110 mld USD.Po stronie popytowej wskazuje się na inwestorów instytucjonalnych, którzy zgromadzili olbrzymie ilości gotówki i teraz muszą to zainwestować. ? W trudnych dla rynku czasach zwykli oni bowiem uciekać w gotówkę, ale za siedzenie na pieniądzach nikt im nie zapłaci ? powiedział Avinash Persaud ze spółki State Street, świadczącej usługi inwestycyjne.
J.B.?Financial Times?