Dzisiejsze zgromadzenie akcjonariuszy Banku Śląskiego przyjęło ostatecznie znowelizowany wniosek zarządu spółki dotyczący wyboru biegłego rewidenta do spraw szczególnych, uwzględniając wniosek akcjonariuszy mniejszościowych co do szczegółowości badania. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, na zgromadzeniu nie powołano jednak biegłego rewidenta. Zostanie on wyznaczony dopiero po 31 lipca, na kolejnym Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy, zgodnie z wnioskiem zarządu. Wówczas jednak ING będzie dysponował większą liczbą akcji i głosów, ponieważ będzie mógł zarejestrować na zgromadzenie akcje kupione w wyniku publicznego wezwania, oraz być może akcje odkupione od Commercial Union.
Wszystkie uchwały ING zostały oprotestowane przez drobnych akcjonariuszy, którzy chcieli powołać jako biegłego rewidenta firmę audytorską BDO Polska. Akcjonariusze ci poinformowali zarząd, że już wcześniej zwrócili się do kilku firm z zapytaniem o koszty badania sytuacji w Banku Śląskim. Pozytywnie na ich odpowiedziały tylko trzy kancelarie ? firma BDO Polska, która chciała otrzymać za przeprowadzenie badania 9,5 tys. USD tygodniowo, przy czym audyt ten miałby potrwać od 2 do 3 tygodni, natomiast PricewaterhouseCoopers oraz kancelaria Potworowski zażyczyły sobie kilkakrotnie wyższe wynagrodzenie.
Komentując uchwały dzisiejszego NWZA mecenas Wyglądała, pełnomocnik Raimondo Egginka powiedział, że ?uchwały te ograniczają prawa mniejszościowych akcjonariuszy? i mają ?niesprecyzowane skutki prawne?. Zarząd Banku Śląskiego nie może wybrać audytora, do zbadania prawidłowości działania zarządu ? dodał.
PU PARKIET newsroom, Warszawa (0-22) 672 81 97-99 [email protected]