Rolimpex SA

Dosyć gwałtowne wzrosty, jakie towarzyszyły notowaniom Wilbo i Sokołowa,mogą świadczyć o tym, iż branża spożywcza powraca powoli do łask inwestorów.Beneficjentem zmian w zakresie postrzegania przez inwestorów perspektywfunkcjonowania spółek tego sektora w dalszej przyszłości może stać się także Rolimpex.

AnalizaNotowaniom spółki w dłuższym horyzoncie czasu powinna sprzyjać perspektywa przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Bardzo dużo na tym powinni skorzystać przedstawiciele branży spożywczej ze względu na subsydia, do których dostęp będą mieć producenci artykułów mięsnych i rolnych. Proces akcesyjny powinien ponadto sprzyjać wyrównywaniu się wskaźników rynkowych spółek notowanych na warszawskiej giełdzie i ich odpowiedników notowanych na giełdach europejskich.Analizując wykres z historycznej perspektywy należy stwierdzić, iż akcjogram nadal porusza się pod główną linią trendu wyznaczaną przez połączenie historycznego szczytu i sekwencji wierzchołków z czerwca ? lipca 2000 roku oraz grudnia 2000 r. ? stycznia 2001 r.Jednocześnie można zauważyć, iż w średnim terminie kurs akcji porusza się w kanale spadkowym, który można wyznaczyć w oparciu o: dołki z 1999 i 2000 roku ? dla dolnego ograniczenia wspomnianej formacji, oraz linię równoległą opartą na sekwencji szczytów z wiosny i lata ub.r. ? dla górnego ograniczenia.Obecnie kurs akcji testuje najszybszą z linii trendu spadkowego, którą można poprowadzić w oparciu o kolejne wierzchołki, począwszy od stycznia br. Pokonanie tego oporu otworzy drogę dalszym wzrostom i umożliwi średnioterminową poprawę sytuacji na rynku tego waloru. Zastanówmy się więc, na ile jest to realne.Zauważmy, iż Rolimpex, pomijając jego fatalne notowania w poprzednich miesiącach i latach, od jesieni ubiegłego roku wygląda całkiem nieźle na tle całego rynku. Potwierdzeniem tego jest zatrzymanie marcowych spadków na wysokości historycznego dołka, co jest bardzo dobrze widoczne na wykresie tygodniowym. To sugeruje, że ewentualnego wybicia ponadpięciomiesięczną linię trendu spadkowego nie należy rozpatrywać indywidualnie, ale może to stanowić element pewnej większej całości, składającej się na wysoką i rozległą w czasie formację podwójnego dna. Jej rozmiary i okres kształtowania się są odpowiednie do długości i głębokości trendu spadkowego, który, przypomnijmy, dominuje na rynku tych akcji od 1996 roku.Silnym argumentem przemawiającym za scenariuszem tworzenia się figury podwójnego dna jest bardzo silna dywergencja na tygodniowym oscylatorze akumulacja-dystrybucja, który od jesieni 1999 roku wyraźnie zmienił swój kierunek. Niestety, brakuje podobnego zachowania innych wskaźników, choć widać, że zaczęły one kreślić trendy wzrostowe w ramach tej ewentualnej formacji.Zanim dojdzie do jej realizacji, musi zostać przełamana wspominana wcześniej linia trendu spadkowego. Trwająca od początków maja konsolidacja nieco zaciemnia obraz bieżącej sytuacji, bo jeśli trend boczny będzie dalej kontynuowany, to linia zostanie przebita, ale niska dynamika takiego ruchu nie pozwoli na stwierdzenie wiarygodności takiego sygnału.StrategiaBardzo trudno obecnie jednoznacznie określić swoje stanowisko odnośnie rynku walorów Rolimpeksu. Z jednej strony, można znaleźć argumenty na poparcie tezy o kształtowaniu się obszernej formacji podwójnego dna, która miałaby szansę zmienić niekorzystny dla posiadaczy akcji trend i zachęcić do ich kupna po wybiciu ponad linię szyi przebiegającej na wykresie tygodniowym na wysokości 4,02 zł. Minimalny zasięg ruchu z niej wynikający to 5,21 zł.Z drugiej strony, spadek wartości obrotów w ostatnich tygodniach i wejście kursu w trend boczny nie zachęcają do aktywności na tym rynku. N