Inwestorów niepokoi wolniejszy wzrost gospodarczy w USA
Piątkowe sesje na giełdach europejskich charakteryzowały małe obroty,gdyż inwestorzy niechętnie zawierali transakcje przed poniedziałkowąprzerwą świąteczną w Londynie i Nowym Jorku. Czołowe indeksy spadły, a na Wall Street niepokój wywołał wolniejszy wzrost amerykańskiego PKB.
Nowy JorkPodczas sesji czwartkowej Dow Jones, po odrobieniu wcześniejszych strat, zyskał 16,91 pkt. (0,15%), a Nasdaq 38,27 pkt. (1,7%). S&P 500 wzrósł o 0,32%. Russell 2000 podniósł się o 0,6%.W piątek spadek notowań na rynkach nowojorskich spowodowały dane, które wykazały w pierwszym kwartale wolniejszy, niż przewidywano, wzrost gospodarczy w USA. Wyniósł on tylko 1,3% wobec wstępnie podanych 2%. Inwestorów zaniepokoiła też negatywna ocena koniunktury przez Alana Greenspana. Wyższy wskaźnik zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej, opublikowany przez University of Michigan, nie zdołał poprawić atmosfery. Na uwagę zasługiwał spadek cen akcji General Electric i Goldman Sachs. Staniały także walory producenta sprzętu telekomunikacyjnego ADC Telecommunications w związku ze stratami oraz złymi perspektywami. Natomiast dzięki przychylnej rekomendacji zdrożały papiery dostawców urządzeń do produkcji mikroprocesorów, m. in. firmy Applied Materials. Dow Jones spadł przed południem o ponad 85 pkt. (0,77%), a Nasdaq o 1,22%.LondynNa giełdzie londyńskiej obroty były niewielkie przed wydłużonym weekendem w Wielkiej Brytanii i USA. Spadek notowań na początku sesji w Nowym Jorku wpłynął ujemnie na zachowanie inwestorów. Najchętniej pozbywali się oni akcji operatora sieci kolejowej Railtrack. Sprzedawano też walory czołowych firm farmaceutycznych AstraZeneca i GlaxoSmithKline oraz banków Abbey National i HSBC Holdings. Spadły także notowania koncernu górniczego Anglo American ze względu na piątkowy spadek ceny złota. Tymczasem perspektywa sprzedaży wydawcy książek telefonicznych Yell sprzyjała akcjom British Telecom. FT-SE 100 obniżył się o 26,1 pkt. (0,44%).FrankfurtObroty we Frankfurcie były mniejsze niż zwykle, gdyż część inwestorów nie pojawiła się po święcie Wniebowstąpienia, a inni wstrzymywali się przed zawieraniem transakcji przed poniedziałkową przerwą w funkcjonowaniu giełd w Londynie i Nowym Jorku. Staniały akcje największych banków, linii lotniczych Lufthansa, a także, po czwartkowej zwyżce, walory przedsiębiorstwa użyteczności publicznej E.ON. Chętnie kupowano natomiast papiery firm high-tech. Do godz. 18.00 DAX Xetra spadł o 54,36 pkt. (0,87%).ParyżW Paryżu nasilił się spadek notowań pod wpływem przedpołudniowej zniżki indeksów nowojorskich. CAC-40 stracił 74,53 pkt. (1,32%), przy czym najbardziej staniały akcje producenta sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel ze względu na obawy dotyczące jego ewentualnego połączenia z Lucent Technologies. Niekorzystne wyniki pobudziły zniżkę notowań banku Credit Lyonnais, a pesymistyczna prognoza obniżyła cenę walorów Club Med. Przed poniedziałkowymi świętami w USA i Wielkiej Brytanii inwestorzy przejawiali małą aktywność.TokioTokijski Nikkei 225 spadł po raz czwarty z rzędu, tym razem o 129,87 pkt. (0,93%). Głównym powodem była negatywna ocena sytuacji czołowych banków japońskich, obciążonych olbrzymimi złymi długami. Wyraźnie staniały walory UFJ Holdings, Mizuho Holdings i Misubishi Tokyo Financial Group. Jednocześnie na realizację zysków zdecydowali się posiadacze akcji firm handlowych oraz energetycznych. Ogólną zniżkę notowań przyhamowało jednak zainteresowanie papierami wybranych spółek high-tech, takich jak Sony, Toshiba czy Nintendo, które pobudził czwartkowy wzrost nowojorskiego Nasdaqa.HongkongNa zachowanie inwestorów w Hongkongu wpływały dwa przciwstawne czynniki ? obawy przed spadkiem koniunktury w miejscowej gospodarce, które pobudziły wyprzedaż akcji firm zajmujących się nieruchomościami, oraz optymistyczne perspektywy ekonomiczne Chin. Przeważyło pierwsze z tych zjawisk, toteż indeks Hang Seng obniżył się o 56,61 pkt. (0,41%). n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI