Nie zgadzam się z opinią, że nasz rynek jest postrzegany tak źle, jak piłkarska ekstraklasa
Jacek Socha, przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, rozmawia z inwestorami w dyskusji internetowej PARKIETU
Dlaczego, Pana zdaniem, po 10 latach rozwoju rynku giełda jest postrzegana niemal tak źle, jak piłkarska ekstraklasa. Jaka jest w tym zakresie odpowiedzialność Komisji?Nie zgadzam się z opinią, że jesteśmy postrzegani tak źle, jak piłkarska ekstraklasa. Jest ona bardzo ogólnikowa i chyba nie do końca przemyślana.W ciągu ostatnich lat wszyscy z kilkunastu aktywnych inwestorów indywidualnych, których znałem, zrezygnowali z gry i wycofali się z rynku. POK, do którego byliśmy przywiązani, zostanie wkrótce zlikwidowany. Sam od ponad dwóch lat nie inwestowałem bezpośrednio w akcje. Nie przybywa klientów w funduszach inwestycyjnych. A mój znajomy, inwestor amerykański, powtarza teraz: ?Poland? Never more!?. Czy nie myśli Pan, że to początek końca polskiego rynku inwestorów indywidualnych? Nie sądzę. Rzeczywiście, okres inwestowania dla drobnych inwestorów jest trudniejszy, ich decyzje inwestycyjne wynikają z racjonalnego działania i wybierania innego kierunku inwestycyjnego. Do czasu zmiany sytuacji na rynkach zewnętrznych i makroproporcji w Polsce uważam, że sytuacja będzie taka, jak w tej chwili.Na kogo zamierza Pan głosować w najbliższych wyborach parlamentarnych?Jestem osobą apolityczną, więc nie wypowiadam się publicznie w takich kwestiach.Do kiedy trwa kadencja obecnych władz KPWiG? Czy po jesiennych wyborach, które wygra SLD, może dojść do zmiany na stanowisku szefa Komisji?Przewodniczący Komisji i jego zastępcy nie są powoływani na kadencję.Po co żądać od inwestorów, którzy mają prawie 90% akcji polskich spółek, deklaracji, że nie wyprowadzą firm z giełdy? Inwestorzy mniejszościowi są w takiej sytuacji bezsilni, nie mają żadnego wpływu na spółkę.Nikt nigdy takich deklaracji nie egzekwował od inwestorów. Były one składane przy przekraczaniu progu 50%. Inwestor deklarował, że nie wycofa spółki z obrotu giełdowego posiadając 75%, a nie 90% akcji. W związku z tym mieliśmy do czynienia z zupełnie inną sytuacją.Niemiecka firma w ciągu 3 tygodni przejęła kontrolę nad pakietem ok. 36% akcji i 23% głosów na WZA Wawelu. Kupiła spółki zależne giełdowego przedsiębiorstwa, założone kilka miesięcy wcześniej. Ich podstawowymi aktywami były akcje Wawelu. Mali akcjonariusze są oburzeni tymi transakcjami. Kiedyś w podobny sposób, czyli bez wezwania, Pernod przejął prawie 75% głosów na WZA Agrosu. Wówczas wszyscy lamentowali i wskazywali na lukę w prawie. Okazuje się, że po nowelizacji ustawy nadal ona istnieje. Dlaczego nie została zlikwidowana, czy jest szansa, że do tego dojdzie? Wnoszenie akcji do spółek, które nie prowadzą działalności operacyjnej, a potem sprzedaż tych przedsiębiorstw może być standardem przy wprowadzaniu inwestora do firmy giełdowej.W sprawie Wawelu podejmujemy działania, ponieważ uważamy, że istnieje podejrzenie złamania ustawy.Co Pan sądzi o propozycji Michelin, który oferuje odkupienie akcji tylko od inwestorów instytucjonalnych, którzy są w konflikcie z francuskim inwestorem? Według Michelin jest to ?operacja o charakterze prywatnym i ograniczonym zasięgu?. A ja mam 100 akcji Stomilu i co w takim razie mam z nimi zrobić?Uważam, że sprawa Stomilu Olsztyn powinna być rozwiązana dopiero po skutecznym wydaniu przez rewidenta do spraw szczególnych orzeczenia w sprawie cen transferowych. Przypomnę, że w tej kwestii przystąpiłem do działania jako prokurator. Próba kupowania akcji od inwestorów finansowych wygląda na próbę wyciszenia sprawy.Czy w najbliższym czasie przewidywana jest konsolidacja z innymi rynkami naszego regionu?Nie uważam, aby była potrzeba konsolidowania polskiego rynku z rynkami w regionie. Uważam, że powinno się szybko doprowadzić do włączenia GPW w struktury ponadregionalne działające w całej Europie.W 1998 roku trwały zapisy na akcje spółki Miro Mark, w ramach których 113 inwestorów kupiło akcje. Tymczasem spółka do tej pory nie zadebiutowała na giełdzie, nie pozyskała też inwestora, który chciałby skupić akcje spółki. Co mają zrobić poszkodowane osoby (w tym trzy instytucje finansowe)?Miro Mark został dopuszczony do obrotu publicznego przez KPWiG, ale nie został dopuszczony do obrotu giełdowego przez GPW. Z tego, co wiem, Miro Mark szuka inwestora strategicznego. Problem może być rozwiązany tylko przez rozpoczęcie obrotu akcjami spółki lub skuteczne znalezienie inwestora strategicznego.Dlaczego Komisja w żaden sposób nie zareagowała na sytuację w Mostostalu Warszawa w momencie pojawienia się konfliktu akcjonariuszy (Acciona, Elektrim) oraz sytuacji odbycia się dwóch walnych zgromadzeń, powołania dwóch rad nadzorczych i dwóch zarządów. Czy działania dwóch głównych akcjonariuszy spowodowane walką o władzę nie są działaniami na szkodę drobnych udziałowców?Tak, jest to działanie, które jest szkodliwe zarówno dla spółki, jak i dla inwestorów. Komisja nie ma ustawowych uprawnień do stawania się stroną w konflikcie pomiędzy inwestorami. Jeżeli nie dojdzie do załagodzenia sporu, włączę się do postępowania jako prokurator.Według danych przekazywanych przez media, 60% spółek notowanych na giełdzie posiada ?inwestora strategicznego?. W wielu z nich rolę tę odgrywają rodziny, które używając wybiegów prawnych ?omijają? wezwania. Jakie kroki podjęła kierowana przez Pana Komisja, by przeciwdziałać temu procederowi?Wprowadziliśmy do ustawy regulacje, które zakazują ?parkowania? akcji i działania w porozumieniu. Za tego rodzaje działania grozi kara grzywny i pozbawienie prawa do wykonywania głosu na WZA. Konkretne sprawy mogą być rozwiązane, gdy będziemy posiadali informacje np. o rodzinach. Rozumiem, że zostaną one przesłane przez zadającego pytanie.Czy KPWiG zamierza coś zrobić, aby uchronić nieświadomych małych inwestorów kupujących Beton Stal przed taką sytuacją, jaka miała miejsce na Universalu i Polisie?Moim zdaniem, takie zadanie powinna pełnić Giełda. Przy nazwie notowanej spółki powinna zaznaczyć, że jej obecność na Giełdzie jest zagrożona. Uważam, że powinna nawet przesuwać takie spółki na specjalny parkiet.Co dalej z poznańską wirR-ówką?Jest źle, ponieważ po raz kolejny została umorzona sprawa. Dobre jest to, że w najbliższym czasie ruszy specjalna komórka w Warszawskiej Prokuraturze Okręgowej i te problemy się skończą.Campofrio ? inwestor w Morlinach ? zobowiązało się, że odsprzeda nadwyżkę ponad 75% akcji i nie wycofa spółki z rynku. Po wezwaniu kontrolowało przez kilka lat 98% walorów i nie wywiązało się z obietnicy. Teraz Hiszpanie, gdy kurs jest bardzo niski, ogłosili wezwanie i chcą wycofać spółkę. Czy KPWiG podejmie jakąś interwencję? Przecież została oszukana, tak jak mali inwestorzy.Tak. Nie lubimy, jak ktoś nas wprowadza w błąd.Jak to możliwe, że Komisja nie wychwyciła w porę manipulacji, na KPBP-BICK przez Beskidzki DM doprowadzając tym do tak ogromnego przestępstwa finansowego na szkodę klientów BDM-u. Proceder ten trwał kilka lat i gołym okiem można go było zauważyć, wystarczyło popatrzeć na wykres i wolumen obrotów (cykl trwał 4 sesje).Po pierwsze ? wykryła. Po drugie ? co to znaczy w porę? Jeśli cykl trwał faktycznie cztery sesje, to niedługo będzie się oczekiwało od KPWiG, by wykrywała manipulacje jeszcze zanim zostaną popełnione. Trochę poczucia rzeczywistości.Panie Przewodniczący, dlaczego Komisja nie ma jasnej, klarownej polityki informacyjnej, gdyby nie ?chaty? z Panem i wywiady, w ogóle nie byłoby wiadomo, co robicie, z jakimi efektami i co myślicie o sprawach ważnych dla rynku.Dziękuję za to pytanie. Na ?chaty? będę przychodził. Nie odmawiam wywiadów z dziennikarzami. Rozumiem, że jest to uwaga także do mediów.Dlaczego Komisja pozwoliła GPW na pogrzebanie CeTO, przecież połowa spółek giełdowych powinna być najwyżej na CeTo, niechby Giełda zatroszczyła się o dopływ porządnych firm na parkiet.Myślę, że CeTO nie zostało pogrzebane ? przynajmniej w krótkim okresie. Gdyby GPW nie przejęła CeTO, to rynek ten zostałby zlikwidowany ze względu na trudności finansowe. CeTO powinna otrzymać od GPW swoją własną niszę na rynku ? np. obrót papierami dłużnymi czy też akcjami małych spółek. Utrzymanie stanu, w którym wzajemnie konkurują, doprowadzi do całkowitej eliminacji CeTO ze wszystkimi tego konsekwencjami.Czy widzi Pan jakąś giełdę towarową, która może otrzymać licencję Komisji?W tej chwili ? nie, ponieważ proces koncentracji na rynku towarowym jeszcze się nie zakończył. Wydawanie licencji małym i słabym finansowo giełdom nie dawałoby im szans na rozwój.Czy Komisja była kiedykolwiek kontrolowana przez NIK? Jakie były wyniki tej kontroli? Czego spodziewa się Pan, po kontroli, która przeprowadzana jest ponoć obecnie?Tak. Komisja była wielokrotnie kontrolowana przez NIK. Co roku przeprowadzana jest kontrola realizacji budżetu Komisji. Były też kontrole tematyczne. Teraz też prowadzona jest kontrola tematyczna. Dotychczasowe kontrole nie wykazały większych błędów w działaniu Komisji.Z obserwacji widać, że funkcje śledcze pełnią u nas gazety, np. PARKIET, a Komisja, chyba że sprawa jest już znana i ewidentna, dlaczego tak się dzieje?Jest to kolejne pytanie, w którym jest sporo uogólnień, w związku z czym jest ono nieprecyzyjne. Komisja korzysta ze wszystkich źródeł, w tym także pism (anonimowych). Ważną rolą prasy jest prowadzenie na własną rękę analizy rynku. Za tego rodzaju pracę dziękuję. Czym innym jest napisanie artykułu, ponieważ można to zrobić w ciągu jednego dnia, a czym innym jest zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Do takiego zawiadomienia potrzebny jest materiał dowodowy, a jego zebranie i analiza zawiera znacznie więcej czasu. Kolejny raz proszę o trochę poczucia rzeczywistości.Czy GPW zamierza debiutować na giełdzie wzorem LSE?Pytanie jest do prezesa GPW, a nie do mnie. Osobiście nie mam nic przeciw temu, by GPW, była notowana na Giełdzie.Czy zgadza się Pan z tym, że zawód doradcy inwestycyjnego powinien być zawodem wolnym, umożliwiającym doradcom tworzenie niezależnych firm zarządzających aktywami, jak to ma miejsce w USA i doskonale się sprawdza na tamtym rynku? Wydaje się, że jest już najwyższa pora, by wprowadzić elastyczne zmiany pozwalające na wykorzystanie niszy rynkowych w tym segmencie. Kiedy można oczekiwać nowelizacji ustawy umożliwiającej tworzenie małych niezależnych firm asset management przez doradców?Uważam, że zawód doradcy powinien być wykonywany w ramach domu maklerskiego. Nadanie zawodowi doradcy inwestycyjnego statusu wolnego zawodu mogłoby doprowadzić do niepotrzebnych nadużyć. Wymogi kapitałowe dla utworzenia niezależnej firmy doradczej są niewielkie i w związku z tym grupa kilku osób ? w tym doradców ? jest w stanie założyć taki dom maklerski. Mogliby oni doradzać inwestycje na rynku, natomiast asset management musi mieć wyższy kapitał, gdyż odpowiedzialność cywilna za zarządzanie w tym wypadku jest wyższa.Zaraz, a teraz to niby nie ma nadużyć? Czy to, że zarządzający nie są w stanie zarabiać dla nas pieniędzy, to nie jest jedne wielkie nadużycie?Inwestor może mieć takie odczucie. Jeżeli jest niezadowolony ze sposobu zarządzania i uważa, że nie otrzymał odpowiedniej stopy zwrotu poprzez nadużycia zarządzającego, to pozostaje mu zawsze droga uzyskania odpowiedniego odszkodowania. Proszę mi wierzyć, że osoby, które wcześniej nie były w stanie znaleźć odpowiedniego modelu zarządzania pieniędzmi klientów w biurach maklerskich, nie będą w stanie zrobić tego uzyskawszy status wolnego zawodu.Czy ma Pan jakiekolwiek doświadczenie jako inwestor giełdowy?Nie mam doświadczeń inwestora na polskim rynku, ponieważ ze względu na unikanie konfliktu interesu i zasady etyki nie inwestuję. Ponieważ w Polsce nie istnieją ślepe fundusze dla osób takich jak ja, moje możliwości inwestycyjne ograniczają się do funduszy inwestycyjnych i papierów skarbowych.Jak Pan wytłumaczy coraz mniejsze zainteresowanie przeprowadzanymi przez KPWiG egzaminami na maklerów i doradców inwestycyjnych?Liczba osób przystępujących do egzaminu ustabilizowała się na średnioniskim poziomie. Wynika to moim zdaniem z sytuacji na rynku pracy i koniunktury na rynku giełdowym.Czy od nowego roku zmienią się warunki zdawania egzaminu na doradców?Jestem otwarty na propozycje dotyczące zmian, bo nie wiem, co Pan ma na myśli. Jeśli ma Pan konkretne propozycje, to proszę o przesłanie. Pomimo mankamentów obecnego systemu, znalezienie innego prawdopodobnie nie zmieniłoby sytuacji.Czy w Polsce można wykonywać zawód inwestora giełdowego?Co prawda inwestowanie na giełdzie nie jest kwalifikowane jako zawód, ale wiem, że istnieje spora grupa osób, która z tego żyje. Dzięki nim polski rynek papierów wartościowych jest żywotny. Życzę im wysokich stóp zwrotu.
opracował: cyberluke