Pierwsza sesja w tym tygodniu potwierdziła przypuszczenia o słabnącym potencjale strony popytowej. Nie dość, że na wykresie pojawiła się czarna świeca o długim korpusie, to w trakcie notowań wyraźnie zostały przełamane dwie średnie kroczące: średnioterminowa i krótkoterminowa. Są to zdecydowane sygnały przejmowania inicjatywy przez niedźwiedzie. Wczorajsze zamknięcie wypadło wprawdzie na wysokości wsparcia, wyznaczonego przez połowę korpusu białej świecy z 21 maja, jednak wspominam o tym jedynie z racji obowiązku, jednocześnie wątpiąc w siłę tego poziomu. Trzymiesięczny trend wzrostowy systematycznie słabnie. W krótkim terminie wszystko jasne. Podaż dominuje nad popytem. O wiele bardziej zagadkowa jest jednak sytuacja w średnim terminie. Obserwowana słabość byków nie będzie stanowić zagrożenia dla wzrostów, dopóki zostanie utrzymana wznosząca się linia wsparcia, poprowadzona przez lokalne dna z kwietnia i maja (na bazie kursów zamknięcia), która znajduje się obecnie na wysokości 1410 pkt. Skromne obroty świadczą o tym, że w najbliższym czasie na pokaźne zyski, płynące z posiadania akcji, trudno będzie liczyć. Podstawowe indykatory zmierzają ku strefom wyprzedania. Nieudany test wspomnianego wsparcia (1410 pkt.) spowoduje, że trend boczny utrwali się.