Po spadku w poniedziałek o 6,20%, wzroście we wtorek o 11,30%, wczoraj rynek się uspokoił. Przez całą sesję indeks oscylował wokół poziomu zamknięcia z ostatniej sesji. Na zamknięciu wzrósł nieznacznie o 0,70%, do poziomu 10 010,50 punktów i zbliżył się od dołu do spadającej średniej piętnastosesyjnej. Na przestrzeni ostatniego miesiąca średnia ta stanowiła dość silny opór, którego indeks nie miał siły pokonać. Przy znikomym zainteresowaniu inwestorów rynkiem pozagiełdowym, wyrażanym niewielkimi obrotami, szanse na pokonanie tego oporu w tej chwili są raczej chyba niezbyt wielkie.Pomimo niewielkich zmian indeksu, kursy niektórych spółek dość mocno się wahały. Do grona tych spółek na pewno można zaliczyć Zastal oraz Emę.Walory Zastalu po obniżce na otwarciu o 9,10%, do 0,50 złotego, następnie wzrosły o 10%, do 0,55 złotego. Akcje Emy, w przeciwieństwie do walorów Zastalu, najpierw wzrosły, a następnie spadły. Na otwarciu zyskały na wartości 0,50%, by później stracić aż 12,50%, spadając do poziomu 1,80 złotego.Poza tymi dwoma spółkami, handlowano jeszcze tylko trzema papierami z dwudziestu czterech kwotowanych na CeTO spółek.Obrót na wczorajszej sesji wyniósł tylko 60 tysięcy, co oznacza wzrost w stosunku do zrealizowanego we wtorek o ponad 5 tysięcy złotych. N