Kolejne spółki skorygowały prognozy wyników

Sesje środowe przyniosły nieznaczny wzrost głównych indeksów europejskichi spadek wskaźników nowojorskich. W czwartek taniały już akcje po obustronach Atlantyku, a dotyczyło to przede wszystkim branży high-tech.Niepokoiły kolejne ostrzeżenia dotyczące wyników spółek.

Nowy JorkSesja wtorkowa przyniosła spadek Nasdaq zaledwie o 0,83 pkt. (0,04%). Natomiast Dow Jones, mimo początkowej zniżki, zyskał 28,29 pkt. (0,24%), a S&P 500 0,12%. Russell 2000 nie zmienił się. W środę inwestorów zaniepokoił nieznaczny tylko wzrost w maju sprzedaży detalicznej w USA, a obawy o stan gospodarki amerykańskiej nie były w stanie złagodzić skorygowane dane, które wykazały zwiększony popyt konsumpcyjny w kwietniu. Tymczasem na Wall Street pomyślnie zadebiutowały akcje Kraft Foods, natomiast staniały walory General Electric, ze względu na zastrzeżenia UE dotyczące przejęcia Honeywell International. Dow Jones spadł o 76,76 pkt. (0,7%), a Nasdaq o 2,2%. Spadki były kontynuowane od początku sesji czwartkowej. Inwestorów nadal niepokoiła perspektywa upadku fuzji General Electric i Honeywell. Ponadto znów kolejne spółki opublikowały ostrzeżenia dotyczące wyników finansowych ? H.J. Heinz, Sillicon Storage Technology i CTS Corp. Dow Jones do godz. 18.00 naszego czasu spadł o 149 pkt. (1,37%), a Nasdaq o 2,54%.LondynBrak pozytywnych bodźców z Nowego Jorku utrudnił w środę wzrost londyńskiego indeksu FT-SE 100, który zyskał 16,2 pkt. (0,28%). Stosunkowo największym powodzeniem cieszyły się akcje firm telekomunikacyjnych oraz banków, szczególnie Barclays i Royal Bank of Scotland. Wtorkowe straty odrabiały walory spółek high-tech. W czwartek znów zaczęły tanieć akcje spółek high-tech oraz telekomów, do czego przyczyniły się negatywne wieści napływające z Nasdaq. Spadkom liderował potentat telekomunikacyjny Vodafone, któremu dodatkowo zaszkodziły spekulacje, że jego akcji zamierza się pozbyć holenderski KPN. FT-SE 100 obniżył się ostatecznie o 67,6 pkt. (1,16%)FrankfurtWe Frankfurcie, pomimo wyprzedaży akcji towarzystwa lotniczego Lufthansa, w związku z jego pesymistyczną prognozą, DAX Xetra podniósł się w środę o 52,79 pkt. (0,87%). Do zwyżki wskaźnika przyczyniło się zainteresowanie walorami Deutsche Telekom oraz spółek informatycznych, zwłaszcza SAP i Siemens. Notowania czwartkowe przyniosły spadki cen akcji. W defensywie znalazły się przede wszystkim spółki high--tech. Inwestorzy postanowili zrealizować zyski na walorach takich spółek, jak SAP, Epcos czy Infineon. DAX Xetra do godz. 18.00 naszego czasu spadł o 74,11 pkt. (1,21%).ParyżParyski CAC-40 wzrósł podczas sesji środowej o 41,69 pkt. (0,78%), dzięki popytowi na walory banków Crédit Lyonnais i Société Générale oraz firm high-tech. Tymczasem udany debiut spółki zależnej Nexans nie zachęcił inwestorów do kupowania akcji Alcatel, a notowania Axa spadły wskutek dochodzenia w sprawie prania pieniędzy. W czwartek paryski indeks spadł o 56,56 pkt. (1,06%), a w dużym stopniu przyczyniła się do tego przecena akcji firmy informatycznej STMicroelectronics, która skorygowała w dół prognozę wyników. Taniały również wyraźnie akcje innych spółek high-tech, takich jak Alcatel czy Thomson Multimedia.TokioTokijski Nikkei 225 spadł w środę o 16,65 pkt. (0,13%). Pozbywano się głównie walorów NEC, Toshiba i innych spółek high-tech. Obniżyła się też cena akcji NTT DoCoMo. W czwartek indeks uległ równie niewielkiej zmianie, zyskując zaledwie 23,21 pkt. (0,18%). Powróciło zainteresowaniem niektórymi znacznie przecenionymi akcjami spółek typu high-tech. Uwagę zwracał 1,5-proc. wzrost notowań Toshiba Corp.HongkongW środę Hang Seng prawie nie uległ zmianie, tracąc zaledwie 3,37 pkt. (0,02%). Wzrost notowań China Mobile został bowiem zrównoważony przez spadek ceny akcji banku HSBC. Sesja czwartkowa przyniosła bardzo silną przecenę akcji. Hang Seng spadł aż o 274,42 pkt. (2,03%), przede wszystkim wskutek obaw, że władze chińskie mogą zablokować silny napływ funduszy narynek w Hongkongu. n

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI