Dziewiąta z rzędu (pomijając 12 czerwca) sesja spadkowa, niemal 100-proc. deficyt budżetowy, malejące szanse na obniżkę stóp procentowych po wzroście inflacji w maju. To kilka suchych faktów, których wymowę widać ostatnio na rynku. Jeśli ktoś chciałby w pełni oddać się wątpliwej przyjemności narzekania, mógłby jeszcze dorzucić spadek produkcji przemysłowej oraz znaczny wzrost inflacji w strefie euro, zmniejszenie prognozy wzrostu gospodarczego w 2001 roku i na przykład spadek produkcji przemysłowej w Polsce. Niewątpliwie są powody do narzekania i nawet można w nich wybierać. Wsparcie na poziomie 1200 pkt. może się zatem wydawać za słabe w tak kiepskiej sytuacji okołorynkowej. Biorąc pod uwagę, że w ciągu ostatnich tygodni WIG20 przełamał (po długich wahaniach) linię wsparcia w postaci długoterminowego trendu wzrostowego, należałoby się rozejrzeć za wynikającym z tego faktu zakresem spadków. Jednak skala zniżki po wyjściu z dotychczasowego kanału (którą określa się na podstawie jego szerokości) jest na tyle duża, że nie odważę się jeszcze podać jakichkolwiek poziomów. Zachowam natomiast nadzieję, że pewne potencjalne (a w ostatnim czasie coraz bardziej realne) zagrożenia koniunktury okażą się wyolbrzymione i przyniosą mniejszy od oczekiwanego negatywny wpływ na poziom indeksów. Pierwszym ze wspomnianych zagrożeń jest ryzyko ograniczania deficytu budżetowego poprzez zmniejszenie transferu zaległych, a zaplanowanych w tegorocznym budżecie środków do OFE. Kolejnym, obejmującym znacznie szerszą skalę, zagrożeniem jest możliwość wystąpienia stagflacji w strefie euro, gdzie po raz kolejny wzrosła inflacja przy jednoczesnym spadku produkcji przemysłowej. Takie obawy nabierają bardziej realnych kształtów po ostatniej wypowiedzi prezesa Bundesbanku, który powiedział, że EBC musi koncentrować się na utrzymaniu stabilności cen w warunkach ogromnej niepewności.

Zwróć uwagę na:Jelfa ? zarówno w perspektywie długo- jak i średnioterminowej spółka jest w trendzie wzrostowym, a po ostatniej przecenie wskaźniki P/E i P/BV np. w porównaniu z Polfą Kutno wyglądają atrakcyjnie.Unikaj:Amica Wronki ? przebicie dołków z 14.03.2001 r. oraz z 29.09.1999 r. potwierdza długoterminowy trend spadkowy i malejące zainteresowanie spółką, co widać również po słabnących obrotach.