Porządki w Garbarni
Projekty uchwał na ZWZA Garbarni Brzeg przewidują nieudzielenie absolutorium byłemu prezesowi tej firmy Stanisławowi Bąderskiemu. Zdaniem obecnego zarządu, jego postępowanie budzi zastrzeżenia i przyczyniło się m.in. do wzrostu należności, których spółka nie może ściągnąć.Sytuacja w Garbarni przypomina trochę tę, jaka ma miejsce w drugiej ze spółek garbarskich kontrolowanych przez znanego inwestora giełdowego Romana K. Karkosika ? Skotanie (Skotan jest także największym akcjonariuszem firmy z Brzega, posiadającym blisko połowę jej akcji). Przy czym w projektach uchwał na ZWZA Skotanu proponuje się nieudzielenie absolutorium całemu poprzedniemu zarządowi. Mówi się również o upoważnieniu obecnego kierownictwa spółki do przeprowadzenia analizy, która ma odpowiedzieć na pytanie, czy firma ma podstawy i powinna wystąpić z ewentualnymi roszczeniami odszkodowawczymi wobec osób dawniej nią zarządzających. W przypadku Garbarni o takich roszczeniach projekty uchwał nie wspominają i sprawa nie jest, jak się dowiedzieliśmy, w ogóle rozważana.? Po analizie dokumentacji spółki doszłam do wniosku, że wystąpienie z wnioskiem o nieudzielenie absolutorium byłemu prezesowi jest w pełni uprawnione. W mojej ocenie, dowody na to, że nie zawsze postępował on w sposób właściwy ? nie chciałabym przy tym rozstrzygać, czy świadomie, czy też nie ? są przekonujące ? zapewniła PARKIET Karina Wściubiak, prezes Garbarni. Jak wyjaśniła, nieprawidłowości dotyczą kwestii formalnych, w tym prawnych, ale także wzrostu na skutek działań byłego prezesa nieściągalnych należności przedsiębiorstwa. W efekcie obecny zarząd musiał dokonać korekt we własnym planie działań, kiedy okazało się, że spółka ma większe kłopoty, niż przewidywano, ze ściągnięciem niektórych należności.? Nie chciałabym jednak mówić o szczegółach. Odpowiednie dokumenty jestem gotowa przedstawić akcjonariuszom ? stwierdziła prezes Wściubiak.W I kwartale br. Garbarnia, przy przychodach na poziomie 15,6 mln zł, straciła netto 0,15 mln zł. W 2000 roku przychody spółki wyniosły 65,8 mln zł, ale zysk netto tylko 1 mln zł. Zarząd firmy, jak informowaliśmy, chce, aby akcjonariusze zrezygnowali z publicznej emisji akcji. Liczy, że spółka mimo trudnego początku roku osiągnie dobre rezultaty w rozpoczynającym się sezonie.
K.J.