Spadają ceny akcji, chwieją się kariery menedżerów i rynek obligacji ?śmieciowych?Telekomy wciąż za drogie?

Branża telekomunikacyjna przeżywa ciężki okres. Lucent i Nortel straciły w tym roku już blisko 90%, a Cisco 80%. Jednak wskaźniki cena/zysk wciąż są wysokie. W przypadku tej ostatniej spółki C/Z wynosi 60. Nie jest więc tanio.Niektórzy analitycy uważają jednak, że wszystkie złe informacje zostały już przez rynek zdyskontowane. Nie przypadkiem trzy czwarte specjalistów monitorujących Cisco zaleca kupowanie walorów tej spółki.Niedawno rzeczywiście wydawało się, że producenci sprzętu telekomunikacyjnego najgorsze mają za sobą, aż nagle wybuchła bomba Nortela, który zapowiedział stratę kwartalną na poziomie 19,2 mld USD. Jako przyczynę podał spadek zamówień na niektóre urządzenia.Wcześniej nieszczęście dotknęło Lucent Technologies. Po nieudanych rozmowach o fuzji z francuskim Alcatelem papiery dłużne wyemitowane przez LT zostały zdegradowane do kategorii spekulacyjnej zwanej śmieciową. Oznacza to, że agencja ratingowa Standard&Poor's nie jest pewna, czy firma ta ma szanse przetrwania bez aliansu z silnym finansowo partnerem.Trzeci negatywny zwiastun dekoniunktury w branży telekomunikacyjnej to komunikat Avaya Inc. wydzielonej z Lucent w ubiegłym roku. Nie wykona ona tegorocznych prognoz i planuje redukcję zatrudnienia o 3000 osób.Spadek popytu na sprzęt telekomunikacyjny służący do przesyłu danych za pośrednictwem łączy telefonicznych i internetowych, zaczął się pół roku temu i trwa. Okazuje się, że spowolnienie dynamiki sprzedaży i zysków jest większe, niż przewidywali nawet najbardziej pesymistycznie nastawieni specjaliści.Paul Sagawa, analityk Sanford C. Bernstein, który jesienią ubiegłego roku jako pierwszy zauważył symptomy pogarszającej się koniunktury, twierdzi, że przez ostatnie 50 lat sprzedaż sprzętu telekomunikacyjnego rosła średnio 12?13% rocznie, natomiast średnia dynamika dla ostatnich sześciu lat wynosiła 18%. Najwyższe tempo odnotowano okresie 1999?2000, kiedy wydatki na sprzęt telekomunikacyjny wzrastały o 25%.Tego nie da się powtórzyć, gdyż było to związane z jednorazowymi czynnikami ? deregulacją rynku zachodnioeuropejskiego oraz napływem taniego kapitału do spółek telekomunikacyjnych. P. Sagawa twierdzi, że dynamika sprzedaży w tej branży w najbliższej dekadzie będzie zbliżona do historycznej średniej i nie przekroczy 12%.Zmienność fortuny odczuwają menedżerowie. John Roth, szef Nortela, do niedawna był bohaterem, a kiedy ujawnił skalę spodziewanych strat stał się, jak napisał ?Financial Times?, czołowym korporacyjnym nikczemnikiem w historii Kanady.Do niedawna wydawało się, że rynek obligacji o ratingu spekulacyjnym, zwanych śmieciowymi, na którym inwestorzy w ostatnim półroczu osiągnęli bardzo wysokie stopy zwrotu, będzie doskonale prosperował przez kolejne miesiące, ale ostatnio jego perspektywy są kreślone w ciemniejszych barwach z powodu gorszego, niż sądzono, położenia spółek telekomunikacyjnych. Odczuli to już emitenci nowych obligacji ?śmieciowych?.

W.Z. ?Financial Times?, ?International Herald Tribune?, ?The Wall Street Journal?