? Na przełomie 2002 i 2003 r. zamierzamy zadebiutować na GPW. Jeśli sytuacja będzie sprzyjająca, stanie się to prawdopodobnie w końcówce przyszłego roku ? zapowiedział Robert Gołuński, członek zarządu Tety. Dużo zależy jednak od tego, czy w 2002 r. zmieni się panująca obecnie na rynku koniunktura i od wyników finansowych Tety. ? Jeżeli bessa utrzyma się, pomyślimy o giełdzie w 2003 r. Myślę, że jest to termin ostateczny ? dodał Robert Gołuński.

Na razie jednak Teta odrabia straty z poprzedniego roku. ? W odróżnieniu od większości firm z branży I półrocze 2001 r. będzie dla nas udane. Zamierzamy wypracować w tym czasie 16 mln zł przychodów i 1 mln zł zysku netto ? zapowiedział Witold Kiliański, dyrektor ds. strategii biznesowych Tety. Dla porównania, w analogicznym okresie roku ubiegłego wrocławska spółka zanotowała przy podobnej sprzedaży 4 mln zł straty. Stratą zakończył się również cały 2000 r. ? Wszystko wskazuje na to, że wdrożenie nowej strategii zaczęło przynosić efekty i bieżący rok zamkniemy na plusie ? przewiduje Witold Kiliański.

Należąca w 53% do Enterprise Investors Teta specjalizuje się w produkcji oprogramowania wspomagającego zarządzanie przedsiębiorstwem. Podstawowa oferta spółki to dwa pakiety oprogramowania przeznaczone do wspomagania pracy służb finansowo-ekonomicznych, działów handlowych, zaopatrzeniowych w średnich przedsiębiorstwach i oparty na technologii Oracle pakiet Teta 2000 skierowany do dużych przedsiębiorstw.