Parlament Europejski przeciwny nowym zasadom fuzji i przejęć
Parlament Europejski nie uchwalił ustawy, która miała zliberalizować fuzje i przejęcia w krajach UE. Liczba jej zwolenników oraz przeciwników była równa ? po 273 ? przy 22 deputowanych, którzy wstrzymali się od głosu.Jak podaje agencja Bloomberga, jest to w historii Parlamentu Europejskiego dopiero drugi wypadek odrzucenia kompromisu osiągniętego wcześniej przez rządy państw członkowskich. Za pierwszym razem, w 1995 r., chodziło o patenty w dziedzinie biotechnologii.Zdaniem zwolenników ustawy o fuzjach i przejęciach, jej odrzucenie stanowi poważny cios dla wysiłków, które mają na celu unowocześnienie gospodarki europejskiej oraz podniesienie jej efektywności. Nowe zasady uniemożliwiłyby zarządom przedsiębiorstw blokowanie wrogich przejęć bez pytania o zdanie udziałowców. Nie mogłyby one stosować m.in. takich chwytów jak sprzedaż najważniejszych aktywów innemu inwestorowi, co de facto przekreśla zakup firmy przez pierwotnego oferenta. Tak na przykład postąpił trzy lata temu belgijski Generale de Banque, który nie chciał dopuścić do przejęcia przez holenderski ABN Amro. Sprzedał wówczas nowe akcje miejscowemu bankowi Fortis i w efekcie instytucja ta przejęła Generale de Banque.Głównym przeciwnikiem nowych zasad są Niemcy. Przedstawiciele wszystkich niemieckich partii politycznych zgodnie głosowali przeciwko ustawie, aby uchronić miejscowe firmy przed ich zakupem przez zagranicznych konkurentów. Poparli ich socjaliści francuscy, hiszpańscy i włoscy, którzy twierdzą, że liczniejsze wrogie przejęcia doprowadziłyby do redukcji zatrudnienia.Opór strony niemieckiej nasiliła perspektywa zniesienia z początkiem 2002 roku około 50-proc. podatku od sprzedaży wzajemnych udziałów w tamtejszych przedsiębiorstwach. Ich likwidacja otworzyłaby bowiem drogę do przejęć przez inwestorów zagranicznych. Tymczasem Włochów nastawiły negatywnie do nowych zasad energiczne zabiegi Electricité de France, mające na celu zakup czołowego producenta energii elektrycznej ? Montedison.Odrzucenie przygotowywanej od dwunastu lat ustawy stanowi kolejny przejaw ambicji narodowych. Inne przykłady takiego podejścia to wstrzymywanie przez Francję liberalizacji rynku energetycznego czy opóźnianie przez władze brytyjskie i hiszpańskie usprawnienia ruchu lotniczego.Zwolennicy nowych reguł wykazują, że ułatwiłyby one Europie zbliżenie się pod tym względem do USA, gdzie zarządy nie mogą z taką łatwością chronić nieefektywnych firm. Różnice w traktowaniu przejęć sprawiły, że w latach 1995?2000 objęły one prawie 25 800 spółek amerykańskich o łącznej wartości 5 bln USD, podczas gdy w Europie zakupiono tylko około 11 600 przedsiębiorstw za łączną kwotę 2,7 bln USD.Odrzucenie nowych zasad może też zmniejszyć skłonność inwestorów do lokowania kapitałów w euro, które od wprowadzenia z początkiem 1999 r. straciło w stosunku do dolara czwartą część swej wartości.
A.K., Bloomberg