Bessa mierzona WIG-iem jest na prawdę wielka. Ale nie ma co się dziwić ? ostatnie wsparcie między 13 850 a 14 000 pkt. zostało z hukiem przełamane i droga do poziomu 10 500 pkt. stanęła otworem. Oczywiste jest, że indeks nie dotrze tam jutro czy nawet za tydzień. Ważne, że cel został jasno określony. A o tym, że korekta się należy, wiedzą chyba wszyscy. Problem w tym, że podaż, jej determinacja jest po prostu niezwykle silna. Dochodzi do tego strach, że można zostać z akcjami na górce.Ewentualne opory przy korekcie to przede wszystkim wspomniana wyżej strefa między 13 850 a 14 000 pkt. Lekko ponad nią znajduje się bardzo mocno spadająca średnia krocząca z 15 sesji, jak również przełamana linia trendu długoterminowego (zapoczątkowana w 1995 roku). I właśnie na jej wysokości (obecnie 13 996 pkt.) przewidywałbym koniec ewentualnej korekty. Fakt, że byłaby ona wówczas płytka, ale bez formacji odwrócenia trendu lub choćby małej konsolidacji na większy wzrost nie ma co liczyć. Odbicie, jeśli nastąpi, będzie miało typowo spekulacyjny charakter. Wskaźniki techniczne dają dywergencje. Największą wagę przywiązuję dla WIG do Ultimate. Broni on wsparcia na wysokości 25 pkt. A że często wyprzedzał ruch samego indeksu, to uważam, że obrona tego poziomu może dać dobry sygnał początku odbicia.