Odmowa zwołania walnego na żądanie Italenergii

Zarząd Montedisona, włoskiego konglomeratu rolno-energetycznego, odmówił zwołania walnego zgromadzenia akcjonariuszy, twierdząc, że postępowanie Fiata zmierzającego wraz z sojusznikami do przejęcia tej korporacji jest blefem. Uważa, że oferowana cena 2,82 euro za każdy walor Montedisona jest zbyt niska.Niedawno spółka Italenergia, w której udziały oprócz Fiata mają Electricite de France, Carlo Tessara kontrolowana przez Romain Zaleskiego oraz trzy włoskie banki, poinformowała, że dysponuje większościowym pakietem akcji Montedisona i zamierza skupić z rynku pozostałe. Głównym celem tej operacji jest zdobycie kontroli nad Edisonem, firmą zależną od Montedisona, mającą silną pozycję w branży energetycznej.W ogłoszonym komunikacie kierownictwo Montedisona, którego wieloletnim partnerem i protektorem jest Mediobanca, czołowy bank inwestycyjny we Włoszech, wyraziło wątpliwości co do ważności oferty Italenergii. Ponadto plany konsorcjum włosko--francuskiego wydają mu się niezgodne z dekretem rządu, zmierzającym do ochrony procesu liberalizacji włoskiego rynku energii.Ten ostatni zarzut związany jest z rolą Electricite de France w tym sojuszu. EdF kontrolowana przez rząd francuski, zdaniem Włochów broniący swojego rynku przed konkurencją zagraniczną, próbuje zdobyć przyczółek na Półwyspie Apenińskim. Z tego powodu poprzedni rząd włoski w specjalnym dekrecie ograniczył Francuzom prawa głosu z 20-proc. pakietu akcji Montedisona do 2%.Rząd Silvio Berlusconiego w przeciwieństwie do poprzedniego zajmuje neutralne stanowisko wobec zamiarów Italenergii. Antonio Marzano, minister przemysłu, oświadczył w parlamencie, że jej oferta jest zgodna z włoskim prawem i nie ma niebezpieczeństwa uzyskania przez nią pozycji monopolisty na rynku energetycznym, gdyż żadna z operującym na nim firm nie będzie miała udziału większego niż 35%.Według niektórych analityków, batalia o Montedisona jest przygrywką do ataku na Mediobanca, który gorączkowo szuka sojuszników. Pojawiły się spekulacje o rozmowach z UniCredito, głównym akcjonariuszem Pekao SA, ale najważniejszą przeszkodą w ewentualnym aliansie może być stanowisko Banku Włoch. Stosunki banku centralnego z tymi instytucjami określane są jako chłodne.

W. Z., Reuters, ?The Wall Street Journal?