Piątkowe notowania złotego w bardzo wyraźny sposób zmieniły techniczny obraz naszej waluty. Z tego punktu widzenia, tak gwałtowne załamanie kursu jest wynikiem utworzenia w ostatnim kwartale klarownej formacji odwrócenia trendu, za jaką można uznać lekko zniżkujący trójkąt lub obejmującą majowo-czerwcowe notowania formację podwójnego dna z linią szyi na wysokości 4,04 zł.Ich kształtowaniu towarzyszyły liczne dywergencje na oscylatorach, co wpłynęło na dużą dynamikę tego ruchu. Powodów jej można także upatrywać w stopniowej zmianie trendu, bo przecież najpierw, jeszcze w maju, została pokonana wielomiesięczna linia trendu spadkowego, wyprowadzona z październikowego szczytu, potem w końcówce ubiegłego tygodnia ? górnego ograniczenia trójkąta, po czym nastąpiła krótka stabilizacja i wreszcie w piątek ? opuszczenie czteromiesięcznej konsolidacji, co jest ostatecznym sygnałem zmiany trendu.Istotny przełom w wycenie złotego potwierdzają wskaźniki techniczne. Dzienny MACD przedostał się powyżej poziomu równowagi pierwszy raz od listopada ub.r., a tygodniowy od maja utrzymuje się ponad linią sygnalną. Tygodniowy Stochastic i dzienny RSI znajdują się na najwyższym poziomie od jesieni 2000 r. Została też opuszczona wstęga Bollingera. Z jednej strony, potwierdza to wiarygodność ruchu, ale z drugiej, wskazuje na duże wykupienie rynku, co może zwiastować korektę.Taki wariant rozwoju wydarzeń w najbliższych dniach wydaje się prawdopodobny, jeśli wziąć pod uwagę wyraźną realizację zysków w drugiej połowie notowań oraz wypełnienie minimalnego zasięgu ruchu wynikającego z ukształtowania i realizacji formacji trójkąta.Długi górny cień świecy, który wypadł dokładnie na wysokości oporu wyznaczonego przez dołki z lata poprzedniego roku, daje możliwość na wykonanie ruchu powrotnego w kierunku opuszczonego trendu bocznego, czyli do wartości 4,15 zł.W świetle analizy technicznej, powinno nastąpić po tym ponowne, tym razem już udane, testowanie poziomu 4,28 zł, choć trudno się spodziewać utrzymania takiej dynamiki ruchu, jak w piątek.
Krzysztof Stępieńanalityk PARKIETU