Pierwsza w tym tygodniu sesja upłynęła pod znakiem wzrostów cen kontraktów. Towarzyszył temu dość duży wolumen obrotu (17 790 kontraktów FW20U1) i znaczna nerwowość graczy.Bez względu na czynniki zewnętrzne wygląd wykresu dziennego poprawił się, choć poziom 1240 pkt. został pokonany ledwie 2 punktami (a właściwy opór to 1245 pkt.). Zresztą wcale nie uważam, że na najbliższych sesjach musimy zanotować wzrost (chyba że pomogą nam indeksy w USA, przede wszystkim we wtorek i środę). Ale są do tego jednak dość mocne podstawy. Przede wszystkim dzięki ostatniemu stabilnemu wzrostowi oscylatory dość zgodnie dały sygnały kupna. Mam na myśli tylko te najszybsze, ale przede wszystkim MACD. O dywergencjach nie ma co pisać, bo widoczne były już od dawna. Na wczorajszej sesji doszło do przełamania średniej kroczącej z 15 notowań. Oporem pozostaje poziom 1250 pkt., choć z wykresu 5- i 60-minutowego można odczytać jeszcze 1245 pkt. jako wcześniejszą barierę podażową.Euforia towarzyszyła notowaniom kontraktów na TechWIG. Nie dosyć że przełamana została SK-15 oraz dolna linia kanału trendowego, to naruszony został opór na poziomie 750 pkt. Zamknięcie wypadło na tej właśnie wysokości, co powinno wprowadzić pewną niepewność w szeregi byków (choć dociągnięcie do 760 pkt. w czasie sesji było nie lada wyczynem!). Ewentualny następny silniejszy opór to 785 pkt.Mimo licznych pozytywnych wskazań z analizy technicznej uważam, że będziemy na najbliższych sesjach jeszcze raz testować poziom 1150?1130 pkt. na FW20U oraz 690 pkt. dla FTECU i wcale nie jestem pewny, że test ten wypadnie pozytywnie. N