Dawno nie pamiętam takiej sesji jak wczorajsza. Zaskakujący jest osiągnięty poziom obrotu. Nie biorąc pod uwagę Telekomunikacji, na akcjach której obrót stanowił w połowie sesji ponad 50% całkowitej wartości, obrót na pozostałych spółkach około godz. 13.00 wyniósł niecałe 50 mln zł. Nie można zatem przykładać znaczącej wagi do wczorajszych, kosmetycznych (z wyjątkiem Telekomunikacji) wzrostów cen akcji.WIG20 w ciągu kilku dni zyskał na wartości około 7% i należy według mnie traktować ten ruch jako solidne, korekcyjne odbicie. Gdyby nawet obecne wzrosty miały być początkiem zmiany średniookresowej tendencji, główne indeksy powinny utworzyć charakterystyczne formacje konsolidacji. Idąc dalej tym tokiem rozumowania, w najbliższym czasie należałoby oczekiwać testowania minimum z początku lipca. Biorąc jednak pod uwagę czynniki fundamentalne, obecne ceny niektórych firm stwarzają dogodną okazję do średniookresowych zakupów. Grupa tych przedsiębiorstw nie jest jednak zbyt duża, ale czynnik w postaci spodziewanych, lepszych niż w przypadku konkurencji wyników finansowych za drugi kwartał, powinien przynieść wzrost ich cen (Prokom, Computerland, Comarch). Zwróciłbym też uwagę na mocno przecenione spółki reprezentujące sektor IT (Softbank). Sądzę, że dobrą okazją dla inwestorów o nieco dłuższym horyzoncie mogą okazać się największe blue-chipy (Telekomunikacja, PKN, KGHM). Nie uważam natomiast, aby silniej od rynku prezentował się w najbliższym czasie sektor bankowy. W wielu przypadkach kwartalne wyniki banków mogą okazać się rozczarowujące.Powyższe uwagi nie powinny jednak dotyczyć inwestorów o krótkim horyzoncie inwestycyjnym. Jak napisałem na początku, sądzę, że ceny większości firm powinny w najbliższym czasie okazać się jeszcze bardziej atrakcyjne, a ewentualny spadek indeksu poniżej dołka z początku miesiąca stworzy dogodną inwestycyjną szansę.