Ostrzeżenie przed spowolnieniem przychodów

Microsoft ujawnił, że w kwartale zakończonym 30 czerwca (IV kwartał roku fiskalnego 2001) osiągnął zgodny z oczekiwaniami zysk operacyjny w wysokości 2,75 mld USD, czyli o 8% wyższy niż rok wcześniej.

Jednocześnie ostrzegł inwestorów, że w bieżącym kwartale spodziewa się mniejszego wzrostu przychodów, ze względu na spadający popyt na komputery osobiste.Amerykański potentat branży informatycznej, słynący przede wszystkim z produkcji systemów operacyjnych Windows, spodziewa się w bieżącym kwartale (I kwartał roku fiskalnego 2002) przychodów na poziomie 6?6,2 mld USD, czyli o 6?9% niższych niż w poprzednim kwartale, lecz o 3,5?7% wyższych niż przed rokiem. W całym roku obrachunkowym 2002 spółka natomiast prognozuje przychody na poziomie 28,8?29,5 mld USD, a więc o 14?17% wyższe niż rok wcześniej.Największy wpływ na gorszą prognozę Microsoftu ma spodziewany spadek sprzedaży komputerów osobistych. Amerykańska firma Gartner Dataquest ujawniła niedawno, że w II kwartale br., po raz pierwszy od połowy lat 80. XX wieku, obniżyła się sprzedaż pecetów. Tymczasem ponad 2/3 przychodów Microsoftu, pochodzi właśnie z oprogramowania komputerów osobistych. Poza flagowym już produktem, jakim jest system Windows (na 25 października br. planowane jest wprowadzenie nowej jego wersji Windows XP, która może nieco zwiększyć popyt na komputery osobiste), koncern dostarcza też inne znane programy, takie jak np. Excell.Zdaniem analityków, jeśli nie dojdzie do ogólnej poprawy koniunktury w światowej gospodarce, Microsoft nawet mimo wprowadzenia do sprzedaży nowych programów, nie ma co liczyć na wyraźną poprawę. ? Budżety przedsiębiorstw są teraz niskie i wiele z nich z pewnością nie będzie się decydować na zmianę oprogramowania na nowsze. To samo zresztą dotyczy klientów indywidualnych ? powiedział Bloombergowi Eric Upin, analityk z amerykańskiego biura Robertson Stephens.Publikacja wyników oraz prognoza przyszłych rezultatów koncernu negatywnie wpłynęły na jego notowania giełdowe. Informacje te pojawiły się w czwartek już po zamknięciu sesji w Nowym Jorku i od razu w notowaniach pozasesyjnych kurs akcji Microsoftu spadł o 4,9%. Warto jednak zwrócić uwagę, że spółka ma ?z czego? spadać. Jest ona bowiem tegorocznym liderem wzrostów wśród blue chips wchodzących w skład indeksu Dow Jones. Od początku stycznia br. akcje Microsoftu zdrożały prawie o 70%.

Ł.K., Bloomberg, Reuters