BRE przejmuje kontrolę

W ramach piątkowych transakcji pozasesyjnych właściciela zmieniło w sumie ponad 11% akcji Fund.1 NFI, ponad 12% walorów Victorii i 17-proc. pakiet papierów Fortuny. Z rynku definitywnie wycofały się fundusze z rodziny Everest Capital, pozycję w NFI umocni zaś BRE Bank wraz z zaprzyjaźnionymi podmiotami ? dowiedział się nieoficjalnie PARKIET.W pakietówkach sprzedano 3,32 mln akcji Fund.1 NFI, 3,7 mln papierów Victorii oraz 5,2 mln walorów Fortuny. Akcjami ?Jedynki? handlowano po 2,51 zł (piątkowy kurs 2,4 zł), Victorii po 2,12 zł (1,52 zł), a Fortuny po 2,5 zł (2,63 zł). W sumie wartość transakcji przekroczyła 29 mln zł.Z naszych informacji wynika, że transakcje oznaczają pożegnanie z rynkiem NFI podmiotów z grupy Everest Capital. Everest pozbył się również udziałów w firmie BRE/Private Equity 1, pełniącej funkcję zarządcy we wszystkich trzech NFI, których dotyczyły pakietówki.Kilka miesięcy wcześniej fundusze Everest Capital wraz z BRE Bankiem stoczyły batalię z Wood&Company, Skarbem Państwa i PZU Życie o Zachodni NFI, 7 NFI im. Kazimierza Wielkiego oraz Foksal NFI, w których odgrywały wówczas dominującą rolę i którymi zarządzały wraz z BRE poprzez konsorcjum BRE/Private Equity. Siły były wyrównane, co sprawiło, że obie strony zgodziły się ostatecznie na kompromis ? sprzedaż udziałów w NFI i firmie zarządzającej trzeciej stronie.Everest wycofał się więc z tych funduszy, sprzedał również udziały w BRE/PE, podobnie jak BRE Bank. Nad NFI i konsorcjum zarządzającym kontrolę przejął Raiffeisen, który jest obecnie ich strategicznym udziałowcem. Sprzedaż BRE/PE oznaczała fiasko koncepcji połączenia tego konsorcjum z BRE/Private Equity 1 i stworzenia zarządcy, któremu podlegałoby aż sześć NFI.Przedstawiciele Everestu zwracali wówczas uwagę, że mimo przejęcia kontroli nad NFI przez prywatnych inwestorów Program Powszechnej Prywatyzacji nie uwolnił się od politycznego piętna.W przypadku Fund.1 NFI, Victorii i Fortuny sytuacja była jednak inna niż w Zachodnim, ?Siódemce? i Foksalu. Pozycja BRE Banku i funduszy Everest Capital była w nich bardzo silna i ? na razie ? niezagrożona. Z naszych informacji wynika jednak, że Everest zdecydował się definitywnie zamknąć pozycje na rynku NFI, zarówno poprzez sprzedaż ich udziałów, jak i udziałów w BRE/Private Equity.Cena sprzedaży akcji jest wprawdzie wyższa bądź porównywalna z obecnym kursem NFI, ale i tak została ustalona na bardzo niskim poziomie. EC pojawił się na rynku NFI przed trzema laty, kiedy notowania narodowych funduszy inwestycyjnych znajdowały się na zdecydowanie wyższym poziomie (dla porównania w czerwcu 1998 r. za walory Victorii płacono ponad 5 zł, na ok. 7 zł wyceniano papiery Fortuny, a akcje ?Jedynki? kosztowały 5?6 zł).Wpływ na niską cenę sprzedaży akcji w pakietówkach miało kilka czynników. Nie bez znaczenia jest sytuacja na GPW, w tym bardzo trudna sytuacja spółek produkcyjnych (NFI mają w swoim portfelu jeszcze spółki produkcyjne). Jednak, niekoniecznie straty Everestu były tak dotkliwe, jak wynikałoby to z porównania notowań NFI w 1998 r. i obecnie. Nie można zapominać o środkach, jakie trafiły do Everestu i BRE z powodu sprawowania zarządu nad NFI za pośrednictwem firmy zarządzającej.? Nie porównywałbym ceny zakupu akcji NFI przez Everest Capital i ceny sprzedaży. Tak niska cena walorów w pakietówkach wskazuje bowiem, że premia została zapewniona inwestorowi gdzie indziej. Gdzie? Zapewne w transakcji sprzedaży firmy zarządzającej ? twierdzi jeden z analityków.W efekcie swoją pozycję w NFI i firmie zarządzającej umocni dotychczasowy sojusznik Everestu na rynku ? BRE Bank.

K.J.